W dzisiejszym świecie coraz więcej form popkultury zostaje przenoszone do dystrybucji cyfrowej. Zaledwie kilka lat temu nikt nie pomyślałby, że znajdziemy się
w punkcie, gdzie, siedząc na przystanku, będziemy czytać na małym czytniku mieszczącym kilkaset książek, równocześnie słysząc w słuchawkach, cokolwiek zapragniemy dzięki jednej prostej aplikacji znajdującej się w telefonie. A na dodatek wszystko to możemy robić w drodze do domu, gdzie zasiądziemy na kanapie i włączymy, na co tylko będziemy mieć ochotę. Wizja wyjęta niczym z książki science fiction stała się jednak rzeczywistością
i nie powstrzymamy jej rosnącego wpływu na nasze życia.

Każdy typ popkultury powoli zostaje wchłaniany do dystrybucji cyfrowej. Ze względu na swoją szeroką popularność i względną prostotę proces ten rozpoczął się od muzyki. Wszystko zapoczątkował sklep, który pozwalał na zakup audio w formie cyfrowej na własność, forma ta, choć nadal istnieje, została zdominowana przez wszechobecny streaming. Ten sam ciąg zdarzeń mogliśmy zaobserwować w kwestii filmów, seriali, a teraz rozwija się także w tematyce komiksów. Choć kwestię książek w formacie cyfrowym pominęła wszechogarniająca forma strumieniowania i dostępu abonamentowego, mimo że i takie oferty możemy znaleźć, to wszystkie te rodzaje popkultury i cyfryzacja mają ze sobą jeden wspólny mianownik.

Design, piękne słowo w języku angielskim, które nie zawiera bezpośredniego tłumaczenia na nasz ojczysty język, lecz zawiera w sobie wszystko, co składa się na wygląd aplikacji, projekt, doświadczenia użytkownika. Przez lata rozwoju technologii, jak i samych platform, znacząco rosła konkurencja. Wymusiła na twórcach walkę na wielu płaszczyznach, takich jak rozmiar biblioteki, dostępność, cena, a także wizualna atrakcyjność aplikacji. Ten ostatni aspekt zaczął w niedawno odgrywać znaczącą rolę i właśnie on ma wpływ na zainteresowanie daną platformą. Przez ten okres rozwoju doszliśmy do punktu, w którym każda nowa usługa chcąca wejść na rynek musi oferować atrakcyjnie zaprojektowany, intuicyjny i trzymający się najnowszych standardów interfejs. Niezawodność działania aplikacji pozostaje także nieodzowną kwestią.

Choć oczywiście zdarzają się pojedyncze fiaska, gdzie aplikacja jest problematyczna na konkretnym telefonie, tablecie czy telewizorze, to większość pozostaje w pełni zdatna do użytku, przynajmniej jeśli mówimy tu o najbardziej popularnych mediach – jak muzyka czy usługi wideo.

Niestety działającą dopiero od kilku lat, a zarazem skostniałą areną rynku są komiksy cyfrowe. Choć na rynku mamy już kilka platform umożliwiających zarówno zakup, jak i abonamentowy dostęp do konkretnych produkcji, nie można zauważyć wśród nich bezpośredniej konkurencji między platformami. Dzieje się tak ze względu na fakt, że duża część wydawnictw posiada własne platformy do dostępu do tych materiałów. Narzędziem starającym się oferować dostęp do szerszej oferty jest Comixology firmy Amazon, lecz nie może ono w ramach usługi abonamentowej udostępniać wszystkich materiałów. Niestety usługa ta jak i większość innych nie jest dostępna dla użytkowników spoza Stanów.

Fakt ten wpływa na to, że jedynym większym zawodnikiem, ze względu i na ofertę, i renomę marki jest Marvel, którego aplikacja nawet na najlepszym sprzęcie działa w sposób makabryczny i nieakceptowalny w dzisiejszych standardach, ale w porównaniu do innych jest dostępna dla szerokiego grona użytkowników.

Nadzieją dla konsumentów, których jednym prawem głosu jest portfel, jest wchodząca na rynek nowa platforma od potencjalnie dużego gracza, jakim jest wydawnictwo DC Comics. Niestety ze względu na ograniczoną dostępność, która z czasem ma się zmienić, nie jestem tu sprawdzić, jak się ona sprawuje, niemniej jednak mam nadzieję, że spełnia wymogi rynku i wymusi działanie na innych graczach, byśmy wreszcie otrzymali jakościowe produkty, na jakie zasługujemy.

Dodaj komentarz

avatar