Polityka rodzinna. Recenzja komiksu Fables Volume 5 – Baśnie. Cztery pory roku

Baśnie Cztery pory roku

Baśnie można już spokojnie zaliczać do współczesnej klasyki literatury. Niedawno przywołała je jako takie Polityka w artykule o Legendach Polskich Bagińskiego i Allegro. Niewątpliwie Wilingham jest jednym z tytanów powrotu do ludowych bajek, rymowanek i kołysankowych historii. I jest mistrzem tego”bajania dla dorosłych”.

Po pełnym akcji i strategii Marszu drewnianych żołnierzyków wracamy do zwykłej codzienności Baśniogrodu. A przede wszystkim do Śnieżki i Wilka, którym urodzi się potomek. W końcu ma być dla dorosłych. Zwykle oznacza to przemoc i seks, jednak konieczność wzięcia odpowiedzialności za kogoś jeszcze, jakąś mniejszą lub większą rodzinę, spotyka nas na szczęście częściej niż bieganie z shotgunem. Czyli “chcecie bajki…”. Krótko mówiąc, nie obędzie się bez przeciwności, czasami wymyślanych przez bohaterów trochę na siłę, z przesadnej dbałości o zasady i decorum. Baśniogród okazuje się być dość konserwatywnym miasteczkiem.

Jak na tom o ciąży i niemowlęctwie, Cztery pory roku są zaskakująco mocno skoncentrowane na Wilku. Pierwsze dwa rozdziały opowiadają o jego udziale w II Wojnie Światowej. Są tam sztywni naziści w tajemniczym zamku, czyli znowu klasyka. Trochę nie mogłam się doczekać powrotu do współczesności, zżerała mnie ciekawość, ale Bigby to dzielny facet i na pewno nie nudzi. Do Śnieżki i reszty Bajkowców wracamy w trzecim zeszycie, biegnąc za przyszłym ojcem do szpitala.

bigby dog company

Dowiedzcie się sami, kto się urodził i kim będzie się zajmować Śnieżka zostawiając innym zarządzanie Baśniogrodem. W każdym razie sporo się zmieni, pojawią się nowi bohaterowie, inni trochę znikną. Korzystając z zamieszania ulotnią się Niebieski i fasolowy kombinator Jaś. Nie poszli grać w innym serialu, spodziewajcie się odcinków specjalnych z tymi chłopakami. Co do nowych postaci, pojawi się ojciec Bigbiego, majestatyczny Północny Wiatr, osoba o głębokiej wiedzy i wyraźnej sympatii do prawie-synowej. Dzięki niemu okazuje się, że magiczne dzieciństwo nie powinno być zupełnie beztroskie, a przy tym nie bywa długie.

szpital

Tymczasem w Baśniogrodzie… Nie mogę napisać zbyt dużo, wspomnę jeszcze tylko o tym, że twardogłowi chłopcy zostali poukładani skrzętnie w piwnicach i trwają przesłuchania. Ich zeznania rzucają nowe światło na sprawę szczelnie zamkniętych bram do świata baśni, ale poza tym są, póki co, małomówni. A przy tym niektórzy z przepytujących dopiero uczą się, ile roboty i sprytu wymaga sprawne działanie administracyjne w baśniowej społeczności.

W tym tomie rozwiązują się dwa ważne wątki: ciąża Śnieżki i wybory burmistrza Baśniogrodu. Głosowanie to poważna sprawa, Baśnowcy stoją grzecznie w kolejkach i zmieniają się w szpitalnej poczekalni, żeby każdy miał czas oddać głos. Wszyscy unikają Księcia Czarownego i Króla Cole’a, bo ich small talk zawiera tylko jedno pytanie. Cztery pory roku to mały portret demokracji bezpośredniej, może tak to wyglądało w greckich polis… Wonder Woman gra w nieco innej drużynie, więc za bardzo nie ma kogo spytać.

Pisząc o poprzednim tomie, Marszu drewnianych żołnierzyków, stwierdziłam, że był przełomowy, więc głupio teraz powtarzać to przy Czterech porach roku. Ale coś w tym jest, Wilingham zagęścił akcję w tych kilkunastu zeszytach. Widzieliśmy bitwę o Baśniogród, teraz zobaczymy II Wojnę Światową i wybory do (jak by nie było) rządu emigracyjnego. Obywatele rozmawiają o zmianach i wyborczych obietnicach, nie zawsze spełnialnych. Co jakiś czas natykamy się na świeżą bliznę. Czytamy o trudnej pracy w administracji i wyzwaniach nieoczekiwanego macierzyństwa. Wątki się mnożą i przez jakiś czas będzie ich sporo, bo Baśnowcy rozbiegli się trochę, każdy z własnym planem i marzeniami. Mogą się mocno zmienić,zanim wrócą do wspólnego nurtu.

Śnieżka i Wilk

Agnieszka „Fushikoma” Czoska

Agnieszka „Fushikoma” Czoska

Mól książkowy, wielbicielka wilków i wilczurów. Interesuje się europejskim komiksem i mangą. Jej ulubione pozycje to na przykład Ghost in the Shell Masamune Shirow, Watchmen (Strażnicy) Alana Moora czy Fun Home Alison Bechdel, jest też fanem Inio Asano. Poza komiksami poleca wszystkim Depeche Mode Serhija Żadana z jego absurdalnymi dialogami i garowaniem nad koniakiem. Czasem chodzi do kina na smutne filmy, kiedy indziej spod koca ogląda Star Treka (w tym ma ogromne zaległości). Pisze także dla Arytmii (arytmia.eu).