Postapo. Science fiction pomieszane z fantasy i superhero. Ekohorror, corporal writing, powieść feministyczna… Księga Joanny obejmuje wiele gatunków, niektóre bardzo bliskie sobie nawzajem, inne stanowiące w tym zestawie raczej ciało obce niż komplementarny element. Lidia Yuknavitch postanowiła powiedzieć w swojej książce bardzo dużo, nawiązać do postaci Joanny d’Arc, literatury francuskiej, zawrzeć krytykę społeczną… Nie wszystko, moim zdaniem, udało się sprawnie przekazać. Jednocześnie powieść jest udana i może być czytana bez uwzględniania każdego z wyżej wspomnianych aspektów.

Zrecenzowanie tej książki będzie dla mnie trudnym zadaniem, z wielu powodów. Po pierwsze, wersja polska ma zupełnie inny charakter niż angielska. Myślę tu o tłumaczeniu, ale także całym kontekście kulturowym. Jak pisałam w pierwszym zdaniu, Księga łączy wiele gatunków, do tego Yuknavitch sięga po co najmniej dwa różne sposoby opowiadania historii, bo powieść toczy się dwutorowo. To także zwielokrotnia możliwe interpretacje. Najpierw opiszę więc trochę fabułę tej dystopii, potem powiem wam, co to za dualność czy wręcz wieloznaczność.

Mamy rok 2049 (naprawdę, bez związku z nowym Blade Runnerem). Ziemia została kompletnie zniszczona w wyniku wojen i katastrof naturalnych, resztka ludzkości dogorywa na powierzchni planety lub żyje w spokoju i dobrobycie na pokładzie stacji kosmicznej CIEL. Ziemska ekosfera nie wspiera już fotosyntezy, coś się popsuło ze Słońcem, szanse przeżycia oferuje jedynie skomplikowana inżynieria genetyczna, konstruowanie nowych gatunków. Tymczasem ludzie ulegli nagłej i dogłębnej atrofii: to blade istotki pozbawione cech płciowych, niezdolne do rozmnażania. Ich możliwości są coraz bardziej ograniczone, bo CIEL grawituje w stronę totalitaryzmu autorytarnego, co uzasadniane jest tym, że jedynie kontrola zasobów i zachowań daje nadzieję na przetrwanie. To pierwszy wątek, jego główną bohaterką i narratorką całej Księgi jest Krystyna Pizan, artystka, obywatelka stacji rządzonej przez Jeana de Mena (na szczęście już w książce są żarciki na temat żałosności tego znaczącego nazwiska). Krystyna opowiada czytelnikowi o Joannie Dirt (polskie tłumaczenie Joanne of Dirt, Joanny z Pyłu), ekoterrorystce, która zniszczyła planetę, a może zbawicielce, która zakończyła wieczną wojnę. W szerszej perspektywie Księga to przede wszystkim historia ucieczki na CIEL i walki o pozostanie człowiekiem w ubogim, ściśle kontrolowanym środowisku.

Wątek Krystyny jest głęboko zanurzony w herstory, jej imię i nazwisko ma przywołać postać Christine de Pizan, pierwszej europejskiej pisarki (znanej z nazwiska). Ostatnim dziełem Pizan była powieść o Joannie d’Arc, co powiela fabuła Księgi. Krystyna, artystka tworząca grafty (skaryfikacje skomplikowane jak tatuaże), ma 49 lat, więc na CIEL został jej zgodnie z przepisami tylko rok życia.
Ta część książki bywa niezmiernie artystowska, czasem aż irytująco, zwłaszcza w polskiej wersji. Po angielsku Krystyna mówi językiem bardzo technicznym, wplatając w niego „brzydkie słówka” i średniowieczne sprośności. W ten sposób testuje swoją wolność i tożsamość płciową, której fizyczne oznaki zaniknęły już u całego gatunku. Ważną postacią tej części Księgi jest Trynkulo, wielka miłość bohaterki i potężny skandalista. Obydwoje bywają patetyczni, co po polsku objawia się używaniem form „ma, mego” zamiast „moja” oraz nagminnym mówieniem na kończyny „członki”. Tłumaczenie Kamili Slawinski nie jest złe, ale ma swoje irytujące natręctwa. Myślę, że prawdziwą radość ta część powieści sprawi osobom znającym literaturę francuską, zwłaszcza średniowieczną i oświeceniową, może miłośnikom Szekspira. Yuknavitch czerpie sporo z tych tekstów i to pewnie tłumaczy, dlaczego stworzone przez nią postaci sprawiają czasem wrażenie (a nawet czują się) raczej alegorią niż człowiekiem. Czytając polskie wydanie słuchałam jednocześnie angielskiego audiobooka (wydanego przez Harpera) i mam wrażenie, że polska wersja znacznie bardziej podkreśla ten aspekt stylu autorki.

Poczułam prawdziwą przyjemność z czytania Księgi dopiero, kiedy otworzył się wątek Joanny Dirt – dziewczynki-bojowniczki, superbohaterki mającej geomoce (pomysł nieco podobny do Piątej pory roku). Tu mamy do czynienia z bardziej współczesnym sposobem opowiadania, postapo z gatunku near future, a nawet no future, skoro Krystyna (niewiele starsza od Joanny) urodziła się w 2000 roku. To tu dowiadujemy się, jak wojny stawały się coraz bardziej krwawe, Ziemia obumierała, a bogaci uciekli w kosmos. Dirt to trochę Sarah Connor, ukrywająca się po jaskiniach przywódczyni ruchu oporu. Po katastrofie zostaje jej już tylko jedna wierna towarzyszka, niedobitki ludzkości nie mają możliwości komunikowania się ze sobą, walka wydaje się beznadziejna, choć dziewczyny starają się ją kontynuować, niszcząc trasy transportu zasobów z Ziemi do CIEL. Księga zbliża się tu do ekohorrorów Vandermeera (który bardzo życzliwie ją zrecenzował), narracja koncentruje się na pokazaniu pobojowiska po katastrofie i przedziwnych (ale prawdziwych) gatunków zwierząt, jakie ją przetrwały.

Literatura feministyczna czy near future science fiction? W wersji oryginalnej obie te interpretacje są równie dostępne czytelnikowi, ta druga sprawi mu większą frajdę i pozwoli wczuć się w świat Księgi, a nie jedynie interpretować jej liczne konteksty. W polskiej – pierwsza wydaje się bardziej uzasadniona przez używany język. Jak mogliście zauważyć wcześniej, to powieść o wolności jednostki w obliczu katastrofy ekologicznej i odpowiedzialności za tę apokalipsę. Jako dobra pisarka Yuknavitch opowiada także o miłości, międzyludzkiej i nie tylko, oraz jej związkach z ciałem. Ten wątek zahacza o tzw. kontrowersyjne tematy, staje się też bardzo ważny bliżej finału. Warto się zmierzyć z tą niełatwą książką chociażby po to, żeby doświadczyć pomieszania gatunków i zobaczyć postapo w zupełnie innej formie. Dla polskiego czytelnika to też możliwość zapoznania się z sci fi nowej fali, wpisującym się w aktualne dyskusje i trendy w literaturze anglojęzycznej.

Dziękujemy wydawnictwu Poradnia K za egzemplarz książki.

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: Księga Joanny
Wydawnictwo: Poradnia K
Autor: Lidia Yuknavitch
Tłumaczenie: Kamila Slawinski
Typ: Książka
Gatunek: science-fiction
Wydanie polskie: 2018 r.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Asia czytasia Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Asia czytasia
Gość

Jestem mocno zainteresowana. Wielkie dzięki za recenzję