Kiedy wyścig decyduje o wszystkim – Recenzja komiksu Plants vs Zombies Volume 5

PlantsVsZombiesVol5

Niekiedy, aby osiągnąć cel trzeba rywalizować z innymi. Wszechobecny wyścig szczurów to tylko jeden z nielicznych przykładów. A co się stanie, jeśli o naszych dalszych losach będzie decydował wynik rajdu samochodowego? Brzmi absurdalnie? Taki też jest świat Plants vs Zombies.

Paul Tobin to osoba znana w świecie roślin i zombiaków. Odpowiada za wszystkie dotychczas wydane komiksy PvsZ i nic nie wskazuje na to, aby odpuścił sobie kolejne. Jego scenariusze są pełne specyficznego humoru, nietuzinkowych rozwiązań oraz wartkiej akcji. Wydany w 2016 roku (za sprawą Dark Horse Comics) Plants vs Zombies: Petal to the Metal, na który składają się Plants vs Zombies #7-9 to gwarancja doskonałej zabawy okraszonej wyrazistymi i dynamicznymi rysunkami Rona Chana (znanego między innymi z ilustracji do Husbands).

 PlantsVsZombiesVol5

Dr Zomboss jak zwykle snuje plany dotyczące podboju Neighborville. Poszukując nowych rozwiązań na ominięcie bohatersko walczących roślin, wpada na genialny pomysł skonstruowania nietuzinkowych pojazdów mających cechy samochodów terenowych, wyścigowych oraz maszyn bojowych. W końcu, poprzez znaną wszystkim metodę prób i błędów, udaje mu się stworzyć zmechanizowaną armię. Pędząc swoim autem z silnikiem o mocy 50 impów (sic!), wraz z grupą wywrotowych zombie zdobywa ulicę za ulicą. Na jego nieszczęście natrafia na głównych bohaterów serii – Nate’a Timely, Patrice Blazing oraz Crazy Dave’a. Najbardziej ogarnięta z towarzystwa Patrice wyzywa Zombossa na pojedynek – wyścig samochodowy. Przegrany ma raz na zawsze opuścić spokojne miasteczko i nigdy więcej się w nim nie pojawiać. I od tej chwili akcja nabiera tempa. Brawurowe pościgi i nietuzinkowe zagrania to tylko przedsmak tego, co czeka na końcu. Jaką rolę odegra maleńki jeżyk – pomocnik Dr Zombossa? Co przyśniło się Nate’owi oraz jaki będzie to miało wpływ na przebieg wyścigu? W jakim celu Crazy Dave konstruuje gigantycznego, mechanicznego wieprzozaurusa? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w 82-stronicowym Petal to the Metal.

PlantsVsZombiesVol5

Piąta odsłona Plants vs Zombies to doskonały przykład udanej kontynuacji serii. Pełno tu absurdalnego poczucia humoru, nieprzewidywalnych zwrotów akcji oraz postaci, które z miejsca zdobyły serca czytelników. Patrząc pod kątem technicznym, nie ma się do czego przyczepić. Rysunki charakteryzuje wyrazistość, bogactwo kolorystyczne, podsumowując – są pełne życia. Scenariusz, choć jest niedorzeczny, wciąga i z zapałem oczekuje się na finał historii. Petal to the Metal to udane przedłużenie przygód niesfornych nastolatków oraz ekscentrycznego Crazy Dave’a. To pozycja obowiązkowa dla fanów gier i komiksów spod znaku PvsZ.

PlantsVsZombiesVol5

Poza głównym wątkiem zawartym w tomie jest jeszcze dodatek zatytułowany The Lady In Red. To opowieść, która różni się od Petal to the Metal nie tylko oprawą wizualną, ale również sposobem narracji nawiązującym do kryminałów oraz historii z gatunku noir. Naprawdę warto rzucić na nią okiem, choćby z czystej ciekawości.

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Rocznik ’88. Fan komiksu, dobrej książki i filmu. Lubi posłuchać ostrzejszych brzmień. Swój gust muzyczny przyprawia klasyką oraz muzyką elektroniczną. Nie znosi owijania w bawełnę i jak ognia unika „niepracującej szlachty” czy „absolwentów szkół robienia hałasu”. W wolnych chwilach poluje na prawdziwe pokemony, włócząc się z wędką wzdłuż brzegów Królowej Rzek, zdradzając ją chwilami z innymi ciekami i bajorami. Nieuleczalny fanatyk futbolu. Wielbiciel dobrego piwa i whisky. Czasem popełnia recenzje, by innym razem nabazgrolić coś z zupełnie innej beczki. Podczas ostatniego remontu w jego domu, jeden z majstrów stwierdził, że ma nierówno pod sufitem.