Motywy LGBT w grach wideo

1

Kilka lat temu koncern Electronic Arts trafił na celownik amerykańskich fundamentalistów religijnych. Przedmiotem kontrowersji była stworzona przez studio BioWare sieciowa gra Star Wars: The Old Republic, a dokładniej możliwość nawiązywania w niej jednopłciowych romansów. Co ciekawe, tandem BioWare-Electronic Arts znalazł się na celowniku również dwa tygodnie wcześniej – zarzuty dotyczyły homoseksualizmu w Mass Effect 3, ale wysuwali je gracze, a nie organizacja religijna. Deweloper i wydawca niespecjalnie się tym przejęli, bo nie po raz pierwszy przyszło im odpowiadać za homoseksualizm w swoich grach. Mając jednak na uwadze to, jak rozwija się branża gier wideo, w przyszłości podobnych „afer” może być więcej.

Na początku warto wspomnieć, że motywy LGBT nie są w grach niczym nowym – pojawiają się w nich co najmniej od lat 80. minionego stulecia. W tamtym okresie występowały one głównie w produkcjach japońskich, przeznaczonych na konsolę Nintendo, ale zachodni dystrybutorzy wycinali je wraz z seksem, narkotykami czy alkoholem jako treści niepożądane i mogące mieć zły wpływ na graczy. Swego rodzaju „kamieniem milowym” była Ultima VI: The False Prophet (Origin Systems; 1990), w której prawdopodobnie po raz pierwszy w historii gier grywalna postać mogła określić swoją orientację seksualną, płacąc za możliwość wynajęcia osoby do towarzystwa – płci tej samej bądź przeciwnej. Trzy lata później w Ultimie VII Part Two: Serpent Isle pojawiał się biseksualny mag, oferujący grywalnej postaci swoje wdzięki, którego ofertę można było przyjąć bądź odrzucić.

2

W następnych latach postaci i motywy LGBT przewijały się w tle fabuł wielu gier, zarówno japońskich, jak i zachodnich. W produkcjach z Kraju Kwitnącej Wiśni tęczowe postaci nigdy nie budziły kontrowersji, ponieważ Japończycy zupełnie inaczej podchodzą do kwestii orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, dlatego też nie jest dla nich niczym niezwykłym, że w przeznaczonej dla samców produkcji mężczyzna czuje miętę do innego mężczyzny (jak chociażby Wołgin i major Rajkow w Metal Gear Solid 3: Snake Eater). W produkcjach zachodnich geje, lesbijki i biseksualiści pojawiali się rzadziej, tylko czasem przedostając się na bliższy graczowi plan. Przykładowo Trevor, jeden z ważniejszych bohaterów Phantasmagoria: A Puzzle of Flesh (Sierra On-line; 1996), był gejem i bliskim przyjacielem głównego bohatera gry, który zwierza się swojemu psychiatrze, że czuje coś do Trevora i prawdopodobnie jest biseksualny. Po drodze obaj nawet się całują. W 1998 roku Fallout 2 (Black Isle Studios) jako pierwsza gra w historii pozwalała głównemu bohaterowi na zawarcie ślubu z osobą tej samej płci, w Najdłuższej podróży (Funcom; 1999) postaci homoseksualne przedstawiane są jako zwyczajni i wartościowi członkowie społeczeństwa, w Fahrenheicie (Quantic Dreams; 2004) gejem jest makler giełdowy będący przyjacielem jednego z głównych bohaterów, zaś w Broken Sword: Aniele śmierci (Sumo Digital, Revolution Software; 2007) spotykany księdza, który ukrywa swoją orientację. Przykłady można by mnożyć, jednak postaci homoseksualne wyszły na pierwszy plan tak naprawdę dopiero w 2000 roku, kiedy to zadebiutowała seria The Sims autorstwa Maxis.

3

Coming Out on Top, gejowski dating sim, to przykład na to, że na rynku gier istnieje nisza. Autorka gry zebrała na Kickstarterze ponad 38,5 tys. dolarów, dzięki czemu udało jej się ją ukończyć.

Seria tworzona jest do dzisiaj, liczy sobie cztery główne gry i ponad czterdzieści dodatków, a jedną z niezmiennych jej cech jest możliwość stworzenia i animowania geja, lesbijki lub biseksualisty. Można powiedzieć, że wszyscy simowie początkowo są aseksualni – jeśli stworzona przez gracza postać nie zacznie flirtować z innym simem, ten nie będzie się do niej zalecał, nie zwiąże się także z żadnym innym simem. W momencie, gdy animowany przez gracza sim rozpoczyna flirtowanie, wachlarz dostępnych możliwości powiększa się o opcje romantyczne, które są niemalże identyczne dla par hetero- i homoseksualnych – pocałunki, tańczenie, przytulanie, seks, randki, małżeństwo… Jedyna różnica jest taka, że gdy w łóżku znajdą się dwie postaci tej samej płci, z oczywistych przyczyn niedostępna jest opcja „Postaraj się o dziecko”. Nie zmienia to jednak faktu, że dwaj geje mogą dziecko zaadoptować, tudzież jeden z nich może przykładowo zbrzuchacić pokojówkę Consuelę. W The Sims 3 (2009) na dobrą sprawę gejem bądź lesbijką można być już na starcie – wystarczy podczas tworzenia rodziny powiązać sima X z simem Y relacją „Partner”, a już w momencie rozpoczęcia gry będą oni małżeństwem.

4

Gry komputerowe przez bardzo długi czas postrzegane były jako domena heteroseksualnych mężczyzn, w której goście są niemile widziani. Twórcy The Sims postawili sobie za cel stworzenie gry, która przekona do tej formy rozrywki również kobiety, i to prawdopodobnie dzięki nim dziś kobiet wśród graczy jest coraz więcej, a według różnych badań grających kobiet jest nawet więcej niż mężczyzn. Problem w tym, że według statystyk większość niewiast mimo wszystko w dalszym ciągu okupuje wyszydzany przez „prawdziwych graczy”, ale niezwykle dochodowy segment gier mobilnych, zręcznościowych lub społecznościowych. Tytuły wysokobudżetowe i „prawdziwe” gry pozostają domeną mężczyzn, w przeważającej mierze heteroseksualnych, co sprawia, że twórcy najczęściej to właśnie ich traktują jako grupę docelową.

Mając na uwadze demograficzny rozkład populacji graczy, twórcy mogą ignorować gejów. I można powiedzieć, że ignorują, bo próżno szukać gejów bądź lesbijek w kolejnych odsłonach Call of Duty, Battlefield, Medal of Honor czy innych przebojowych serii. Tyle że tego typu gry nastawione są na intensywną akcję, fabuła schodzi w nich na dalszy plan i nikogo tak naprawdę nie obchodzi, jakiej orientacji są nasi kompani, bo nie ma to żadnego znaczenia dla scenariusza. Z drugiej strony, kampanie reklamowe takich gier jak Need for Speed czy Saints Row wyraźnie dają do zrozumienia, że dla ich twórców najważniejsi są heteroseksualni mężczyźni. W promocję Saints Row 2 (Volition, 2008) i Saints Row: The Third (Volition, 2011) zaangażowane były pornogwiazdki Tera Patrick i Sasha Grey, które dodatkowo użyczały głosów postaciom w grach, zaś kolejne odsłony wyścigowej serii Need for Speed zawsze reklamowane są wizerunkami pań o ponętnych kształtach, które w kusych wdziankach pozują na tle sportowych samochodów. A gdyby tak z myślą o serwisach gejowskich i portalach kobiecych typu Pudelek przygotować alternatywną sesję – w tle nowiuteńkie porsche 991, a na pierwszym planie dwóch napakowanych mężczyzn bez koszulek? Trudno orzec, czy spece od marketingu Need for Speed nigdy o czymś takim nie pomyśleli, czy może taki pomysł nie został zrealizowany ze względu na potencjalne ryzyko – reklama równie dobrze mogłaby zachęcić do zakupu gry gejów i kobiety, jak i zniechęcić demograficzną większość fanów serii. Ten ostatni wariant zdają się niejako potwierdzać słowa Luciena Soulbana, głównego scenarzysty Far Cry 3, który zapytany o to, kiedy w wysokobudżetowych grach pojawi się homoseksualny protagonista, stwierdził: „Pytanie powinno brzmieć: kiedy pojawi się homoseksualna postać, która nie będzie jednorazowym żartem? Spójrzmy chociaż na Javiera Bardema w Skyfall – jego orientacja był żarcikiem stworzonym na potrzeby jednej sceny. Poza nią przedstawiany jest jako narcyz z kompleksem mamusi i pedofilskimi zapędami. Kiedy więc będziemy mieli homoseksualnego protagonistę w wysokobudżetowej grze? Przypuszczam, że nieprędko, bo może się to negatywnie odbić na sprzedaży”. Prawdopodobieństwo takie zdaje się potwierdzać przypadek Borderlands 2, na którego twórców, Gearbox Software, spadła fala krytyki za to, że w grze jako bohaterowie niezależni znalazły się postaci o nieheteroseksualnej orientacji, a co więcej, jeden z głównych bohaterów – komandos Axton – zarywał również do męskich towarzyszy. Anthony Burch, scenarzysta gry, napisał dwa rodzaje dialogów, które miały być odtwarzane w zależności od tego, czy postać cuci kobietę, czy mężczyznę, jednak studio zapomniało zaimplementować odpowiedni skrypt, przez co Axton rzucał tekstem tak do kobiet, jak i mężczyzn. Jedni byli wkurzeni, że wbrew swojej woli animują biseksualistę, inni byli niezadowoleni, kiedy okazało się, że był to błąd. Burch postanowił rozwiązać sprawę poprzez… ściągnięcie do studia Roberta McColluma, aktora użyczającego głosu Axtonowi, żeby dograł kilka kwestii mających wzmocnić biseksualizm postaci. Ostatecznie – gdyby ktoś jeszcze miał mieć wątpliwości – potwierdzony został on w DLC Tiny Tina’s Assault on Dragon Keep, gdzie Axton zapytany o to, na co przeznaczy pieniądze, stwierdza: „Na broń i dupy, czasem na facetów”.

5

Szum wokół Star Wars: The Old Republic i Mass Effect 3, a rok wcześniej wokół Dragon Age II, pokazał jednak, że hegemonia heteroseksualnych męskoosobowych graczy powoli zaczyna trząść się w posadach. Chociaż może właściwiej będzie powiedzieć, że dopiero teraz zauważono, że została zagrożona, ponieważ cały proces rozpoczął się już kilka lat temu. W Fable: Zapomnianych opowieściach (Lionhead Studios; 2005) główny bohater (bądź bohaterka) mógł wziąć ślub z dowolną osobą, bez względu na płeć. Co prawda z małżeństwa jednopłciowego nie dostawało się posagu, nie było ono też honorowane dodatkową scenką z weselem, ale samo w sobie funkcjonowało tak samo jak heteroseksualne. W Fable II (2008) problem z posagiem i scenką został poprawiony, zaś w Fable III (2010) dodatkowo pojawiła się możliwość adopcji dziecka, jeśli Bohater(ka) nie może mieć własnego. W 2006 roku szpilkę w heteroseksualnych mężczyzn wbiło studio Rockstar Games, najbardziej znane za sprawą serii Grand Theft Auto. W Bully (w Europie na konsolach znanym jako Canis Canem Edit) animowało się nastoletniego Jimmy’ego Hopkinsa, który trafia do szkoły z internatem. W grze zamiast broni palnej używa się procy i swędzącego proszku, postaci nie umierają a mdleją, zaś zdrowie odzyskuje się poprzez picie napojów gazowanych albo całowanie dziewczyn. Po kampusie krąży jednak kilku gejów, tak więc jeśli gracz ma ochotę, może całować się i z nimi. Gra otrzymała w USA kategorię T (Teen – dla nastolatków), przez co pewna grupa konserwatywno-religijna oskarżyła Rockstar o demoralizację młodzieży, polegającą na tym, że zataiło przed ESRB (organizacją przyznającą ograniczenia wiekowe grom) informacje o tym, że w grze dochodzi do takich bezeceństw. ESRB w odpowiedzi stwierdziło, że przyznało Bully kategorię T będąc w pełni świadomym tego, że zawiera ona sceny męsko-męskich pocałunków, które nie mogą być przyczyną przyznania grze kategorii M (Mature – dla dorosłych). Rockstar, które nie byłoby sobą bez kontrowersji i specyficznego podejścia do graczy, wprowadziło w grze również osiągnięcie „Over the Rainbow”, które zmuszało łowców osiągnięć do dwudziestokrotnego pocałowania chłopaków.

6

Rockstar ma na koncie też pierwszą dużą grę, w której tytule pojawia się gej – Grand Theft Auto: Ballad of Gay Tony (2010), stanowiącą dodatek do Grand Theft Auto IV (2008). Głównym bohaterem nie jest co prawda gej, ale pracuje on dla rozrywkowego gangstera Geja Tony’ego, przez co trochę czasu spędzi w klubach, których bywalcy uwielbiają Village People, Abbę i poppersy. Szpilkę w heteroseksualną męską dumę wbiła również Bethesda Software, która w The Elder Scrolls V: Skyrim (2011) po raz pierwszy w swojej serii wprowadziła możliwość zawierania małżeństw. Gdy niedługo przed premierą okazało się, że ślub będzie można wziąć bez względu na płeć partnerów, niektórzy „życzliwi” zarzucili Bethesdzie, że informacje o takich bezeceństwach celowo ukrywano przed opinią publiczną. Przedstawiciele studia z rozbrajającą szczerością stwierdzili, że niczego nie ukrywają – po prostu nie widzą powodu, dla którego z homoseksualnych małżeństw mieliby robić wielkie halo. Jak argumentowali: skoro postać może wziąć ślub, to oczywistym jest, że może go wziąć z kimkolwiek zechce, bez względu na płeć i rasę. Warto przy okazji dodać, że, w odróżnieniu od Fable, gdzie możliwe było wielożeństwo i rozwody, w Skyrim zawarcie małżeństwa jest równoznaczne z „póki śmierć nas nie rozłączy”. Być może dlatego, że w grze małżeństwo zawiera się przed obliczem Mary, bogini miłości, a w The Elder Scrolls bogowie istnieją naprawdę, więc przysięga przed nimi do czegoś zobowiązuje. Trzeba jednak dodać, że to nie pierwsza gra wydana przez Bethesdę, w której można animować homoseksualną postać. W Fallout: New Vegas (Obsidian Entertainment, 2010) za sprawą określonych opcji dialogowych i profitów można było stworzyć postać, której orientacja seksualna jasno wskazuje na homoseksualizm. Bohaterowi (bądź bohaterce) towarzyszyć mogło kilka osób, w tym jawnie homoseksualni Arcade Gannon i Veronica Santangelo. W grze sporą rolę odgrywa również organizacja Legion Cezara, z którą sprzymierzyć może się bohater, a która stosuje się do wartości i zasad obowiązujących w starożytnym Rzymie, w tym m.in. do swobód seksualnych, dlatego powszechnie wiadomym jest, że członkowie Legionu – do którego wstępować mogą jedynie mężczyźni – podczas długich marszy przez jałowe pustkowia oddają się cielesnym igraszkom między sobą. Bethesda tak bardzo „przejęła” się opiniami hejterów, że w Falloucie 4 również możliwe jest nawiązanie romansu z towarzyszami, bez względu na ich płeć.

7

Największą zasługę w promowaniu miłości bez względu na płeć ma jednak wspomniane we wstępie kanadyjskie studio BioWare. W wydanym w 2003 roku Star Wars: Knights of the Old Republic postać kobieca mogła nawiązać romans z niejaką Juhani, która była pierwszą otwarcie homoseksualną postacią w uniwersum Gwiezdnych wojen od momentu premiery Nowej nadziei ćwierć wieku wcześniej. W 2005 roku pojawiło się Jade Empire, w którym homoseksualny romans można było nawiązać bez względu na płeć postaci. Co więcej, jeśli gracz animował mężczyznę, mógł nie tylko nawiązać romans z innym mężczyzną, ale także sprawić, że dwie jego towarzyszki zapałały do siebie czymś więcej niż tylko sympatią. Rok 2007 przynosi premierę Mass Effect, którego część fanów była zawiedziona tym, że komandor Shepard nie mógł znaleźć pocieszenia w ramionach jednego ze swoich oficerów, Kaidana Alenki. Twórcy wyjaśnili, że profil psychologiczny Sheparda i konstrukcja tej postaci uniemożliwiają wprowadzenie gejowskiego romansu, chociaż początkowo taki planowano, co odkryli fani grzebiąc w plikach gry i odnajdując niewykorzystane dialogi. Konserwatywna amerykańska stacja FOX News ogłosiła jednak upadek zachodniej cywilizacji, ponieważ jeśli komandor Shepard była kobietą, mogła wylądować w łóżku z niejaką doktor Liarą T’Soni. Nie wiadomo, co było gorsze: to, że obie były kobietami, to, że obie były nagie i przez chwilę było widać ich biusty i pośladki, czy może to, że Liara była asari. BioWare, zapewne chcąc wprowadzić do gry jakieś elementy „fanserwisu”, sprawiło, że asari, humanoidalna rasa obcych podobna do ludzkich kobiet, posiadają tylko jedną płeć, przez co rozmnażają się poprzez złączenie umysłów, dlatego mogą mieć dziecko z przedstawicielem dowolnego gatunku, bez względu na jego płeć. Prawie każdy uznaje romans pomiędzy komandor a Liarą za lesbijski, formalnie jednak sprawa jest trochę bardziej skomplikowana.

8

Rok 2009 przyniósł magnum opus romansów w grach – Dragon Age: Początek. Także tutaj można było nawiązać romans z osobami tej samej płci, jednak w odróżnieniu od innych gier BioWare, w Dragon Age relacje były głębokie i złożone. O względy głównego bohatera rywalizowały czarodziejka Morrigan, złodziejka Leliana i elficki skrytobójca Zevran, zaś o względy kobiety – rycerz Alistair, Zevran i Leliana. Gracz budował relację z wybraną postacią powoli, zyskując lub tracąc jej zaufanie za sprawą swoich wyborów i stosunku do niej. Przez pewien czas postać mogła znaleźć się w miłosnym trójkącie bądź nawet czworokącie, ale koniec końców musiała wybrać jedną postać, tracąc ogromną część zaufania innych zadurzonych w niej osób. Rok później wydano Mass Effect 2, w którym obeszło się bez kontrowersji – żeńska postać mogła zbliżyć się do swojej podoficer, ale sprawa kończyła się na przytulaniu. W 2011 wychodzi Dragon Age II, w którym gracz ponownie dostaje szerokie spektrum potencjalnych kochanków, w tym tej samej płci, ale w tej części nie położono nacisku na budowanie relacji pomiędzy postaciami, więc romanse są płytkie. Tym niemniej heteroseksualni gracze zauważają, że ich hegemonia jest zagrożona. Wyrażają oburzenie tym, że w grze dla heteroseksualnych mężczyzn możliwe są gejowskie romanse. Odpowiedź BioWare? Gra i romanse w niej są dla wszystkich. Rok później BioWare potwierdza te słowa, przy okazji dając do zrozumienia, że liczą się ze zdaniem fanów – w Mass Effect 3 Shepard może nawiązać pełnoprawny homoseksualny romans, bez względu na to, czy jest mężczyzną, czy kobietą. Skutek? Heteroseksualni mężczyźni są oburzeni, zaniżają ocenę gry w serwisie Metacritic i oskarżają BioWare o pedalizację swojej domeny. BioWare nie zniechęciło się jednak i w kolejnych grach pozwala nawiązywać homoseksualne romanse, a samo Electronic Arts celebruje czerwiec jako „miesiąc dumy”, angażując się w różne wydarzenia poświęcone społeczności LGBT. Poparcie dla mniejszości seksualnych otwarcie wyraziła również cała masa gigantów przemysłu growego czy popkulturowego – od królującej swego czasu na rynku mobilnym Zyngi, po Rockstar, Facebooka, Google, Microsoft, Intel, Amazon, Twittera czy Disneya.

9

Można założyć, że homoseksualizm w grach RPG nie zaniknie, wręcz przeciwnie – będzie obecny w nich coraz częściej, z czasem być może zawędrowując również do innych gatunków. Dawno minęły już czasy, kiedy gry polegały na okładaniu się po mordach i wyrywaniu kręgosłupów czy strzelaniu do wszystkiego, co krzyczy po niemiecku. Dzisiejsze produkcje są coraz bardziej dojrzałe, w tych dobrze napisanych gracz zmuszony jest do podejmowania trudnych i wątpliwych moralnie decyzji, a następnie konieczności pogodzenia się z ich następstwami. Gry dają mu także możliwość romansowania z postaciami, a twórcy mają wybór – albo ugiąć się pod presją heteroseksualnych mężczyzn i potwierdzać, że gry są ich domeną, albo walczyć o każdego potencjalnego gracza. A jest o co walczyć, ponieważ obecnie rynek gier wideo generuje dwukrotnie większy dochód niż Hollywood – w 2011 roku było to około 64 miliardów dolarów, a analitycy przewidują, że z roku na rok będzie on coraz większy, nawet mimo ogromnej skali piractwa komputerowego. Mając jednak na uwadze to, że zarówno w Hollywood, jak i w serialach postaci homoseksualne zadomowiły się już na dobre, prędzej czy później zawitają one w grach również na pierwszym planie.

Jacek „Pottero” Stankiewicz

Jacek „Pottero” Stankiewicz

Jak przystało na reprezentanta rocznika 1987, jestem zgrzybiałym dziadziusiem, który doskonale pamięta szczękopady, jakie wywoływały pierwsze kontakty z Doomem, a potem Quakiem i Unreal Tournament. Zapalony gracz z ponaddwudziestoletnim doświadczeniem, z uwielbieniem pochłaniający przede wszystkim gry akcji, shootery i niektóre RPG. Namiętny oglądacz filmów i seriali, miłośnik Tarantina, Moodyssona i Tromy, w wolnej chwili pochłaniacz książek i słuchowisk, interesujący się wszystkim, co wyda mu się warte uwagi. Dla rozrywki publikujący gdzie się da, w tym m.in. Filmwebie, altao.pl czy czasopismach branżowych. Administrator Dragon Age Polskiej Wiki.
  • Macc

    Terror mniejszości (ciekawostki) demograficznej.

    • Dlaczego “terror”?

      • Macc

        Bo jak można nazwać zachowanie normalnym, kiedy robi je drobna część społeczeństwa (wyraźnie takim zachowaniem się odróżniając od większości)? Swoją drogą za legionami zwykle podążały tabuny panien lekkich obyczajów.

        • Pottero

          Idąc tym tokiem rozumowania, równie dobrze mogę powiedzieć – dajmy na to – że w Polsce panuje terror mniejszości religijnej. Katolicy to raptem niecałe 16% wszystkich ludzi żyjących na Ziemi, w związku z czym nie powinno się katolicyzmu „promować”, a wyznający go powinni robić to po cichu w domach, zamiast obnosić się z tym na jakichś paradach procesjach. Nie powinni narażać na szkody moralne tych 84% mieszkańców Ziemi, którzy nie są katolikami. No i nie zapominajmy o tym, że większość gier i filmów z Europy i Ameryki Północnej to terror i propaganda tzw. białego człowieka, który jest na Ziemi mniejszością (18-27%).

          • Macc

            Proszę mi tu normalności nie akademizować. Ani nie kpić z normalności. W Polsce normalność to ojciec, matka i dzieci, religia katolicka, no i te nieszczęsne procesje. A nie “partnerstwo” i straszenie ludzi na ulicy . Motywy LGBT są najczęściej wykorzystywane w grach jako ciekawostka lub tania sensacja (zresztą jest to napisane w pańskim tekście). Nawet swego czasu Jacek Kaczmarski, kiedy książkę napisał, to uczynił jej bohatera kochającym inaczej (też licząc tym na rozgłos). W grze Read Only Memories (które zostało ufundowane przez organizacje LGBT), choć kochający inaczej występują, to jednak nie są główną osią fabularną gry. Ba, bez nich (tych paru postaci) gra również byłaby dobra. Po za tym w tekście została pominięta postać z Wiedźmina 2, Detmolda, który również jest dobrym przykładem postaci ze środowiska LGBT.

          • Libelo

            Jeśli taka jest definicja normalności, to obawiam się, że niestety wypowiadam się, jako osoba nienormalna. Ale nie o tym chciałam dyskutować, tylko odnieść się do Read Only Memories, które jest szalenie queerowe. Nie chodzi tu nawet o postacie LGBT, ale o to, że jednym z ważniejszych elementów fabuły jest fakt, że płeć jest tylko konstruktem społecznym, jest płynna, a częścią rozwoju i dorastania jest jej poszukiwanie (całkowicie niezależne od płci biologicznej). To, że postacie homoseksulane nie grają pierwszych skrzypiec wcale nie oznacza, że gra sama w sobie nie jest grą pełną motywów LGBT.

    • jakub

      @XMacc:disqus Ja pie*dolę.. Co za debil!