Każdego roku na jesieni kończy się sezon ogórkowy. Premiery mają najgłośniejsze tytuły, jeśli chodzi o gry, sprzęty, a co najważniejsze – seriale. Stacje, poza premierami kolejnych sezonów, zarzucają nas także stosem nowości. Część z nich utrzymuje się później na antenie, reszta zostaje anulowana. Choć ostatnie zdanie wydaje się truizmem, to jednak sprawa nie jest tak banalna, by dobre rzeczy zostawały, a pozostałe popadały w niebyt. Coraz częstszą sytuacją niestety jest kasowanie unikalnych, niosących ze sobą ciekawy morał produkcji na rzecz dużo bardziej pulpowych. W tekście tym pokrótce omówię to, z czym się zapoznałem, oraz przedstawię moje krótkie opinie na ten temat.

Rookie

Rookie

Nathan Fillion powrócił na mały ekran! Gwiazda takich hitów jak Firefly czy Castle po występach w rolach drugoplanowych w Santa Clarita Diet oraz Serii Niefortunnych Zdarzeń dostaje serial, w którym znowu gra pierwsze skrzypce. Osoby oglądające poprzednio wymienione produkcje wiedzą, że ten aktor jest już pewnym znakiem jakości oraz świetnej zabawy. Nie inaczej jest w przypadku tego serialu, w którym wciela się w czterdziestolatka wstępującego w szeregi policji, muszącego radzić sobie z problemami związanymi ze swoją odmiennością.

Choć z początku mogłyby wystąpić pewne obawy, że główny bohater skradnie całe show to pozostała obsada nie odstępuje mu na krok. Mamy tutaj do czynienia z osobami widzianymi wielokrotnie lub dobrze kojarzonych z konkretnych ról. Na wyróżnienie zasługują zwłaszcza Melissa O’Neil oraz Richard T. Jones, których postacie to kolejno inna nowicjuszka oraz wieloletni weteran na służbie.

Serial nie próbuje odchodzić w jakieś udziwnienia, prezentując nam nierealnie dramatyczne sytuacje, a minimalny stopień zawieszenia niewiary, jaki musimy podjąć, wiąże się jedynie z elementami komediowymi, które są satysfakcjonujące. Serial jest z gatunku tych luźniejszych, na miły, spokojny wieczór, gdy chcemy się odprężyć. Trudno w nim szukać jakichś głębokich przesłanek i wiedzy o świecie, ale postawy bohaterów możemy uznać miejscami za inspirujące.

Podsumowanie:

Stan: aktualnie nadawany
Polecany: jak najbardziej
Dostępność w Polsce: oficjalnie brak
Ocena: 9/10

God Friended Me

God Friended Me

Kolejny serial na spokojny zimowy wieczór. Koncepcja jest tu jednak bardziej „szalona” niż w poprzednim przypadku. Mamy bowiem historię opartą o postać podcastera ateisty, którego pewnego dnia na Facebooku dodaje Bóg, a następnie sugeruje mu sugestie znajomych, którymi są ludzie w potrzebie. Choć serial jest ewidentnym proceduralem, to dostajemy tu nietuzinkowe historie, z których każda niesie jakiś morał oraz daje lekkie poczucie ciepła w serduszku. Obsada posiada tylko jednego rozpoznawalnego aktora, który w dodatku gra rolę drugoplanową. Pierwszoplanowi aktorzy są raczej mało popularni, choć są możliwi do spotkania w innych produkcjach. Wszyscy prezentują wyrównany poziom aktorski, przez co produkcję ogląda się przyjemnie, nie dostrzegając dużych rozbieżności.

Tematyka religijności jest zawsze kwestią dosyć dyskusyjną oraz kontrowersyjną. Twórcy serialu poszli w rozdzielenie tych spraw na różne fronty, dzięki czemu otrzymujemy tutaj rozbieżne poglądy i opinie różnych postaci, które mimo to potrafią ze sobą współpracować i wzajemnie się szanować. Osobiście uważam, że jeśli mielibyśmy wyciągnąć coś z bogatego portfela morałów z serialu, to byłoby to właśnie to.

Podsumowanie:

Stan: aktualnie nadawany
Polecany: jak najbardziej
Dostępność w Polsce: oficjalnie brak
Ocena: 8/10

Manifest

Manifest

Chciałoby się powiedzieć, że to kolejny procedural, ale jego konstrukcja pozostaje równie tajemnicza, co zjawiska się w nim dziejące. Fabuła serialu skupia się na pasażerach samolotu, który zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Jednak po pięciu latach samolot pojawił się znikąd w powietrzu. Czas zatrzymał się dla tych, którzy znajdowali się w maszynie. Stąd mamy problemy gdzie wśród bliźniaków jedno jest dzieckiem, a drugie nastolatkiem, pewne pary są rozbite i inne sytuacje, które możemy sobie wyobrazić w takich okolicznościach. Tajemnica póki co nie dąży w kierunku rozwiązania.

Serial na początku zdawał się mieć liniową fabułę dążącą do rozwikłania sekretu. Potem jednak na kilka odcinków przemienił się w procedural, gdzie format miał formułę: jeden odcinek – jeden sekret. Od któregoś odcinka zaczął wracać do swojej pierwotnej formy, a ta jest dużo lepsza. Wśród głównej obsady autorskiej znajdują się Josh Dallas, głównie znany jako książę z bajki z Dawno dawno temu oraz Melissa Roxburgh, którą mogliśmy obserwować w wielu serialach w mniejszych rolach.

Podsumowanie:

Stan: aktualnie nadawany
Polecany: raczej tak, ale bez przesadnego optymizmu
Dostępność w Polsce: oficjalnie brak
Ocena: 6.8/10

The Romanoffs

The Romanoffs

Pora obrócić całkowicie nastroje i przenieść się do antologii. O tej produkcji trudno jest zasadniczo coś powiedzieć. W teorii powinny być ukazane historie o losach potomków Romanowów. W praktyce sprowadza się to do krótkich filmów, każdy z inną obsadą i historią, w której w pewnym momencie jedna z osób okazuje się potencjalnym członkiem tej rodziny. Nie da się też go jednoznacznie ocenić, ponieważ zdarzają się odcinki i lepsze i gorsze, choć wszystkie w trakcie seansu wyrywają nas z strefy komfortu. Naprawdę niełatwo powiedzieć, dla kogo stworzono tę produkcję i, moim zdaniem, jeżeli lubicie kogoś z członków obsady lub jesteście ciekawi uczucia, które ten serial dostarcza, to możecie spróbować.

Podsumowanie:

Stan: zakończony
Polecany: trudno powiedzieć
Dostępność w Polsce: Amazon Prime
Ocena: 6/10

The Purge

The Purge

Kolejna świeżynka dostępna na Amazonie jest serialowym podejściem do serii filmów, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Podczas tej nocy trwającej całe dziesięć odcinków akcja będzie dzieliła się na kilka wątków, które ostatecznie sprowadzą się do jednego wspólnego mianownika. Niestety, sam serial nie jest mocno przekonujący. O ile końcówka jest lekko zaskakująca, a część postaci fajna i możemy je polubić, to bohaterowie często podejmują durne decyzje i wplątują się w nielogiczne sytuacje tylko po to, by akcja szła dalej. Serial cierpi też na to zjawisko, co kolejne filmy, czyli brak jakiegokolwiek komentarza. O ile pierwsza część była fajnym komentarzem społecznym, tak w pozostałych, jak i tym, tego nie znajdziemy.

Podsumowanie:

Stan: zakończony
Polecany: raczej nie za bardzo ewentualnie dla fana serii
Dostępność w Polsce: Amazon Prime
Ocena: 4.9/10

Jack Ryan

Jack Ryan

Ostatnia pozycja dostępna na tej samej platformie, co wcześniejsze propozycje. Postaci stworzonej przed Toma Clancy’ego chyba nikomu nie trzeba przestawiać. W tej adaptacji w rolę analityka CIA wciela się John Krasinski, znany choćby z The Office, Ciche miejsce. Oprócz tego na ekranie zobaczymy inne znajome twarze – Abbie Cornish czy Wendell Pierce. Czy po wymienieniu tego wszystkiego potrzeba jeszcze zachęcać? Moim zdaniem nie, ale jeśli ktoś nie jest przekonany, to niech wie, że spotka się tu z emocjonującą historią, dobrze zarysowaną akcję, postacie, do których łatwo się przywiązać oraz brak plastikowych efektów. Choć mamy dopiero listopad, posunę się do twierdzenia, że to jeden z najlepszych seriali, jakie widziałem w tym roku.

Podsumowanie:

Stan: zakończony
Polecany: definitywnie
Dostępność w Polsce: Amazon Prime
Ocena: 10/10

FBI

FBI

Pozostając w temacie służb w Stanach, nie można nie wspomnieć o federalnym biurze śledczym. Niestety w tym wypadku aż tak dobrze nie jest. Mamy do czynienia z proceduralem, który poza względnie ciekawymi sprawami, niewpadającymi w patos, nie ma nam niczego do zaoferowania. Postacie nie są wyraźnie zarysowane, choć wydaje się, że da się je polubić. Serial, szczerze powiedziawszy, nie zainteresował mnie na tyle, by poświęcać mu większej uwagi, a raczej traktować go jako zapychacz miejsca przy niezobowiązującej pracy.

Podsumowanie:

Stan: aktualnie nadawany
Polecany: raczej nie
Dostępność w Polsce: oficjalnie brak
Ocena: 5/10

Little drummer girl

Little drummer girl

Dużo lepszą propozycją jest produkcja BBC na podstawie powieści Johna le Carraé. Serial rozpoczyna się od wybuchu bomby dostarczonej w walizce. Z czasem dowiadujemy się, że rozchodzi się o tu konflikt izraelsko-palestyński. Nic więcej nie można niestety powiedzieć, by nie zdradzać fabuły, ale prezentowana jest tutaj wartka akcja, ciekawe relacje oraz aktorskie mistrzostwo. Na poparcie ostatniej z wymienionych rzeczy wymienię tylko obsadę tej produkcji: Florence Pugh, Alexander Skarsgård, Michael Shannon. Czy czegoś więcej do szczęścia potrzeba?

Podsumowanie:

Stan: zakończony
Polecany: tak
Dostępność w Polsce: oficjalnie brak
Ocena: 7/10

Opowiedz mi bajkę

Opowiedz mi bajkę

Omówiliśmy już dużo produkcji, których oficjalnie u nas nie ma lub serwuje je Amazon. Innym ciekawym źródłem seriali jest jednak HBO i, poczynając od tego serialu przez kilka następnych, skupimy się na produkcjach przez niego tworzonych.

Wracając jednak do tematu samej produkcji. Koncepcja przeniesienia bajek z dzieciństwa, takich jak Czerwony Kapturek, Trzy świnki i inne w klimat thrillera psychologicznego, wydaje się dosyć nowatorska i mocno atrakcyjna. Do tego za scenariusz odpowiada Kevin Williamson, twórca takich produkcji jak Krzyk, Koszmar minionego lata, Jezioro marzeń i innych. W obsadzie znani z Pamiętników wampirów oraz Originals, Paul Wesley, Danielle Campbell. Oprócz tego Billy Magnussen, James Wolk, Kim Cattrall. Czy to brzmi jak coś, co mogłoby nie wyjść? Raczej nie, choć – póki co – jest średnio.

Moja ocena będzie trochę zawyżona, ponieważ dobrze ogląda mi się tę produkcję i liczę, że stanie się lepsza, lecz niestety zdaję sobie sprawę z jej wad. Podstawową rzeczą, którą można zarzucić, jest tutaj mocne i stereotypowe przerysowanie postaci. Głównie widać to w przypadku zbuntowanych nastolatków oraz osób popadających w szaleństwo po stracie ukochanych.

Kolejną rzeczą są też nie raz zwyczajnie durne zachowania bohaterów oraz zmiany o 180 stopni ich poglądów względem poprzedniego odcinka. W momencie kiedy to piszę, serial dopiero się rozpoczął i wyemitowane zostały dopiero trzy odcinki. Ode mnie ten serial za wszystko, co wymieniłem wcześniej, otrzymuje kredyt zaufania, a zwłaszcza przez fakt, że przyjemnie się go ogląda mimo tych wad.

Podsumowanie:

Stan: aktualnie nadawany
Polecany: tak
Dostępność w Polsce: HBO GO
Ocena: 7/10

Wampiry: Dziedzictwo

Wampiry: Dziedzictwo

W opinii poprzedniego serialu podkreślałem, że i twórca, i część aktorów była związana z Pamiętnikami wampirów czy Originals. Podkreślałem ten fakt nie bez powodu, bo teraz zajmiemy się kolejnym spinoffem tych seriali. Akcja tyczy się tutaj w szkole im. Salvatorów i skupia się na Hope Mikaelson, córce Klausa Mikaelsona. Dla tych niezaznajomionych ze światem, znajdujemy się w miejscu, gdzie występują wampiry, wilkołaki oraz czarownice.

Niewystarczająco dziwnie? Tytułowa bohaterka jest wszystkimi trzema w jednym. Oprócz typowego fantasy, mamy tutaj zmieszanie gatunku razem z teen dramą. Ci, którzy oglądali poprzednie seriale, zauważą gigantyczną zmianę stylu. Osobiście mi ona nie przeszkadza, jest wręcz całkiem przyjemna. Uważam również za zaletę nie tyle samego serialu, ale i całości, że wszystkie są zachowane w odosobnionym stylu. Ogólnie rzecz biorąc, serial oceniam pozytywnie, ale polecałbym go osobom, które znają poprzednie ponieważ podejrzewam, że dużo przyjemności dostarczają znajome już postaci oraz miejsca.

Podsumowanie:

Stan: aktualnie nadawany
Polecany: tak
Dostępność w Polsce: HBO GO
Ocena: 8/10

Ślepnąc od Świateł

Ślepnąc od świateł

Jedyna na liście polska produkcja, ale za to jaka! HBO dostarczyło naprawdę dobry polski thriller. Nie jest bez wad i od nich zacznę, by potem móc w pełni oddać się wychwalaniu tego serialu. Podstawową wadą moim zdaniem jest znacząco przerysowana „Warszawka” oraz klasyka polskich dzieł kinematograficznych – aktorów często nie da się zrozumieć, bo mówią za szybko i niewyraźnie.

Do tego pewne postacie drugoplanowe to totalne dno. Nie chcę wchodzić tu w szczegóły, by nie zdradzać fabuły, ani nie atakować personalnie aktorów, ale znacząco odstają od pozostałej obsady, do której zaraz wrócę. Ostatnim elementem, do którego się przyczepię, są artystyczne wstawki, które nic nie wnoszą do historii, a wręcz wybijają z rytmu serialu. Te same wstawki są jednak cudowną mieszanką audiowizualną, którą ogląda się z przyjemnością mimo braku wpisania w fabułę.

Wróćmy do aktorów. Tym razem tych grających dobrze. Pazura, Frycz, Więckiewicz – to po prostu mistrzostwo świata. Dawno nie widziałem ich w takiej formie. Wybijają się znacząco na tle wszystkiego, co ostatnio widziałem. Chabior, Lubos i Nożyński także grają bardzo dobrze, choć ewidentnie widać, że odstają oni od poprzednio wymienionych. Fabuła tutaj skupia się na wcześniej wymienionej „Warszawce” oraz towarzystwie związanym z handlem narkotyków. Sprowadzenie historii do określenia „dealer narkotyków wpada w kłopoty” dużo by jednak ujęło tej produkcji, niestety nie można za wiele o niej powiedzieć, by nie zdradzać szczegółów. Ja zachęcam do oglądania.

Podsumowanie:

Stan: zakończony
Polecany: tak
Dostępność w Polsce: HBO GO
Ocena: 8/10

Księga czarownic

Księga czarownic

Ostatnia już produkcja znajdująca się na wymienianej wcześniej platformie streamingowej. Jest to serial bardzo dobrze oceniany. Dostał już nawet zamówienie na następne dwa sezony. Niestety ja do dzieła Brytyjczyków aż tak przekonany nie jestem. Choć zaczęło się bardzo ciekawie, to niestety dało się zauważyć spadek jakości w kolejnych odcinkach. Rozchodzi się tu jednak o kwestie fabularną, ponieważ efekty od początku do końca są wysokiej jakości.

Mój negatywny odbiór produkcji może być spowodowany tym, że okazała się opowiadać historię o czym innym, niż spodziewałem się po pierwszych odcinkach. Znajdujemy się tutaj ponownie w świecie fantastycznym, gdzie spotkać możemy wampiry, demony oraz czarownice. Akcja skupia się wokół czarownicy Diany Bishop, w której rolę wciela się Teresa Palmer, a jej głównym sprzymierzeńcem jest wampir, Matthew Clairmont, w tym wypadku portretowany przez Matthew Goode’a. Oprócz tego w obsadzie możemy znaleźć Owena Teale’a czy Alex Kingston. Moim zdaniem pozycja jest warta sprawdzenia, jeśli ktoś lubi tego typu tematy, choć nie nastawiałbym się na kształt fabuły po pierwszych odcinkach.

Podsumowanie:

Stan: zakończony
Polecany: tak
Dostępność w Polsce: HBO GO
Ocena: 6/10

Maniac

Maniac

Choć dużo już seriali zostało opisanych, to żaden nie znalazł się na najpopularniejszej w Polsce usłudze streamingowej, czyli Netfliksie. Już naprawiam ten błąd, poświęcając im całą pozostałą sekcję. Na pierwszy ogień idzie serial, o którym dużo nie napiszę, bo trochę go nie rozumiem.
Jest to dosyć prosta i krótka historia – jednak by ją zrozumieć, trzeba się głębiej zastanowić, ponieważ rozbite na dziesięć odcinków widowisko jest znaczącym przerostem formy nad treścią. W rolach głównych obsadzono Jonaha Hilla oraz Emmę Stone – mogliśmy oglądać ich w kultowej już komedii Supersamiec. Twórcami natomiast są Cary Fukunaga (To, Alienista) oraz Patrick Somerville (Leftovers, The Bridge). Serial ma dosyć zawiłą strukturę, która nie wszystkim może podejść. Jedni siedząc będą patrzyli i zastanawiali się „co tutaj się odwala” inni natomiast stwierdzą, że mają do czynienia z arcydziełem. Serial opowiada o schizofrenikach. Wylew tego typu produkcji ostatnimi czasy sugeruje nam czego możemy się spodziewać. Serial ten często porównywany jest do Marvelowskiego Legiona, aczkolwiek moim zdaniem kompletnie się do niego nie umywa. Choć serial mi nie podszedł uważam, że może się spodobać i warto spróbować dać mu szansę.

Podsumowanie:

Stan: zakończony
Polecany: średnio
Dostępność w Polsce: Netflix
Ocena: 5/10

Chilling Adventures of Sabrina

Chilling Adventures of Sabrina

W alternatywie na Netfliksie jednak znalazła się moim zdaniem produkcja bardzo dobra. Zapewne większość osób kojarzy serial Sabrina, nastoletnia czarownica, w tym wypadku dostajemy jednak tę postać w dużo mroczniejszym wydaniu. Nie będę się o tej produkcji za dużo rozpisywał, bo zapraszam do zapoznania się z opinią mojej redakcyjnej koleżanki w jej recenzji

Podsumowanie:

Stan: zakończony
Polecany: jak najbardziej
Dostępność w Polsce: Netflix
Ocena: 9/10

Oczywiście nie są to wszystkie seriale, które wyszły w tym okresie, czy choćby wszystkie, które obejrzałem. Jak sami widzicie, seriali powstaje naprawdę mnóstwo i szkoda będzie, jeżeli te dobre nie zostaną przedłużone, a jeszcze gorzej, jeśli uda się to tym gorszym jakościowo. Będę trzymał kciuki za swoich ulubieńców oraz nadrabiał dalsze tegoroczne premiery i z niecierpliwością czekał na przyszłoroczne produkcje.
A jeśli Ty, czytelniku, uważasz, że coś zostało pominięte lub niesprawiedliwie ocenione, koniecznie napisz o tym w komentarzu!

Dodaj komentarz

avatar