Dragon Age: Magekiller #1a

Po świetnym przyjęciu przez fanów i zadowalających wynikach sprzedaży poprzednich komiksów z serii Dragon Age– The Silent GroveThose Who Speak i Until We Sleep, było kwestią czasu, że Dark Horse i BioWare zdecydują się kontynuować serię. Już 19 grudnia wydany zostanie pierwszy (z zapowiedzianych pięciu) zeszyt nowego komiksu, zatytułowanego Dragon Age: Magekiller, który przygotowany zostanie przez zupełnie nową ekipę. Czy to oznacza, że seria straci na jakości? Moją odpowiedź na to pytanie poznacie czytając poniższy tekst.

Gdy w lipcu tego roku wydawnictwo Dark Horse ogłosiło wydanie kolejnego komiksu z serii Dragon Age byłem bardzo zadowolony. Po świetnych poprzednich komiksach wiedziałem, że będzie to kawał dobrej historii. Na początku zmartwił mnie jednak fakt, że całkowicie zmieniła się ekipa twórców. Za scenariusz nie odpowiada już David Gaider, tylko Greg Rucka – znany wcześniej z kilku publikacji dla DC Comics, zaś ilustracjami zamiast Chada Hardina zajmie się Carmen Carnero. Okładki, wcześniej przygotowywanie przez Anthony’ego Palumbo, tym razem wyszły spod ołówka Sachin Teng. Kiedy przeczytałem pierwszy numer, udostępniony nam przez Dark Horse, moje zmartwienia zniknęły. Widzę wielki potencjał w Magekillerze.

Jak wiemy m.in. z wielu zapowiedzi, akcja komiksu rozgrywa się w Minratusie, stolicy Imperium Tevinter, lecz część akcji pierwszego zeszytu dzieje się także w Hercynii, mieście w Wolnych Marchiach. Pierwszy i drugi zeszyt opowiadają historię przed wydarzeniami przedstawionymi w Dragon Age: Inkwizycja. Kolejne mają już linię czasu wspólną z grą.

Dragon Age: Magekiller #1d

Główni bohaterowie Magekillera to postaci bardzo interesujące: Marius to tevinterski mag, który z prywatnych powodów przestał korzystać ze swojej zdolności. Jest to człowiek poważny, który żyje według swojego kodeksu honorowego. Nie potrafi przejść obojętnie wobec przestępstw popełnianych za pomocą magii krwi. Jest także wielbicielem książek napisanych przez Varrica Tethras (ciekawostką jest, że w komiksie mają pojawiać się nawiązania do dobrze znanych nam z gier postaci). Jego partnerka Tessa Forsythia to kobieta pochodząca z wpływowego nevarskiego rodu. Jest bystra, żywiołowa i stanowi pewnego rodzaju kontrast i uzupełnienie dla postaci Mariusa. Para ta profesjonalnie i bezwzględnie zajmuje się walką z magami krwi, za co pobiera sowite wynagrodzenie. W pierwszym numerze Marius i Tessa decydują się na przyjęcie tajemniczego zlecenia, przez które wplątani zostają w poważne tarapaty. Nie chcę bardziej zagłębiać się w fabułę zeszytu, by za bardzo Wam nie spoilerować. Lepiej jeśli resztę poznacie sami, czytając komiks po premierze.

Pisząc o komiksie nie sposób zapomnieć o ilustracjach. W tej kwestii trio złożone z Carmen Carnero, Terry’ego Pallota i Michaela Atiyeha nie zawiodło, gdyż kreska swoją dokładnością cieszy oczy. Plansze są przejrzyste, a struktura akcji zawartej w historii została bardzo dobrze przełożona na kadry. Po pierwszym numerze ciężko powiedzieć, czy klimatyczność scenerii została zachowana, ale już delikatnie widać zarys, w którym Tevinter jest tą mroczną krainą, a przykładowo Wolne Marchie to kraina niezwykle ciepła i wypełniona kolorami.

Dragon Age: Magekiller #1f

Podsumowując: Po przeczytaniu pierwszego zeszytu i zawartej w nim historii zdecydowanie czekam na następne części. Fabuła ciekawa, postaci wyraziste, kreska schludna – czego chcieć więcej? Liczę, że następne numery będą trzymały równie dobry poziom.

Dragon Age: Magekiller #1 – opis produktu:

Tytuł: Dragon Age: Magekiller #1
Wydawnictwo: Dark Horse Comics
Typ: Komiks
Gatunek: Fantasy
Data premiery: 26.12.2015
Scenariusz: Greg Rucka
Rysunki: Carmen Carnero
Kolory i malowanie: Terry Pallot i Michael Atiyeh
Okładka: Sachin Teng

Dragon Age: Magekiller #1 – ocena


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu
DARK HORSE

aaa

Dodaj komentarz

avatar