Avengers Endgame Cover

Tony, Nick, Bruce, Natasza, Thor, Steve, Clint. Avengers. Przez jedenaście lat i dwadzieścia jeden filmów widzieliśmy chwile ich tryumfów oraz porażek – nie tylko w walce z zagrożeniami na skalę kosmiczną, ale też przy zmaganiach z całkiem ludzkimi słabościami, nałogami, lękami, traumą i stratą. A teraz… nadszedł koniec.

Co zrobilibyście, gdyby nagle zniknęła połowa waszych bliźnich? Nie tylko anonimowych ludzi z zatłoczonych ulic i centrów handlowych, ale też co druga osoba ze szkoły, pracy bądź… redakcji bloga? Znajomi, koledzy, przyjaciele, krewni. Jeśli mielibyście szczęście, część najbliższych by pozostała. Ale wiele osób straciłoby całą społeczną sieć wsparcia: córki – ojców, matki – synów, żony – mężów. Co byście zrobili? Jak szybko zaakceptowalibyście nowy stan rzeczy? Ja chyba nigdy…

Avengers Endgame 001

Każdy z bohaterów Avengers, którzy znaleźli się w „szczęśliwej”, ocalałej połowie istnienia, radzi sobie z konsekwencjami pstryknięcia Thanosa na swój własny sposób. Nie są to heroiczne mechanizmy. Ogarnia ich wściekłość, bezradność, żal, poczucie winy. Tego problemu nie da się rozwiązać uderzeniem młota, strzałem z łuku czy promieniem jonowym. I mimo że z Wojny bez granic wyszli pokonani, rozbici i podzieleni, ruszają na bój ostatni.

Ja też byłem już zmęczony całym Marvel Cinematic Universe. Początkowy entuzjazm i głód nowości ustąpił znużeniu i wrażeniu wtórności – Doctora Strange’a, Czarną Panterę i Kapitan Marvel oglądałem już li tylko z poczucia obowiązku – fabułom brakowało świeżości, a bohaterom – oryginalności. W sumie cieszyłem się, że nareszcie nadszedł Koniec gry. Na Wojnie bez granic bawiłem się setnie (może najlepiej od czasu pierwszych Strażników Galaktyki), jednak film ten nieszczególnie mnie poruszył. Owszem – było z rozmachem, było kolorowo, stawki były wysokie, ale brakło w tym ikry. Tymczasem ostatnia odsłona cyklu Avengers wskrzesza to, co napędzało filmowe uniwersum Marvela parę lat temu – pomysłową fabułę, szybką akcję, świetne dialogi i doskonałe aktorstwo. Scenarzystom filmu udało się to, co nieczęsto ostatnio wychodzi twórcom komiksowym – stworzyli spójną opowieść (pomijając właściwy dla gatunku pseudonaukowy bełkot), odnieśli się do poprzednich odsłon franczyzy (liczne cameos i genialna klamra fabularna!), rozwinęli osobowości postaci, a nawet naprawili pewną niesławną scenę z najnowszej historii Kapitana Ameryki. Zaskoczyli nawet wyjadaczy, choć parę fanowskich teorii się sprawdziło. Jest kilka scen będących bezczelnym fan serwisem, ale jeśli nie miałyby się pojawić tutaj, to gdzie?

Avengers Endgame 002

W przeciwieństwie do Wojny bez granic, Wojny bohaterów czy Ery Ultrona, tutaj wątek każdej z postaci ma ogromne znaczenie dla fabuły. Wydaje mi się, że głównym tematem jest człowieczeństwo Avengers et consortes – bohaterowie trafiają na psychopatycznego, bezlitośnie skutecznego przeciwnika (Thanos ma rozmach!), z którym do tej pory nie mieli do czynienia. I naprawdę zaczynają się bać; zakładają bowiem możliwość porażki. Wygrać z nim nie można podczas malowniczej bitwy, tutaj trzeba przezwyciężyć samych siebie – to powrót do pierwszych filmów z MCU, gdzie herosi dopiero oswajali się ze swymi możliwościami i przekraczali swe ograniczenia. Nie przemawiają do mnie zbytnio historie Hawkeye’a (chociaż podoba mi się akcja à la Ripley kontra obcy), Wandy oraz Kapitan Marvel. Ta ostatnia ma irytujący zwyczaj wyskakiwania w krytycznych momentach niczym dżin z magicznej lampy, ale przynajmniej w miarę wiarygodnie wyjaśniono jej zaangażowanie (a raczej jego brak) w ziemskie sprawy.

Koniec gry to podręcznikowy przykład filmu o superbohaterach. Składa się z trzech wyraźnie zaznaczonych aktów, poprzedzonych prologiem i zakończonych epilogiem (uwaga dla ciekawych – nie ma tu sceny po napisach). Każdy z Avengersów ma swoją chwilę epickiej chwały i kameralny moment zadumy. Sceny akcji nie są rozwlekłe ani chaotyczne, a jednocześnie mają iście komiksowy rozmach – pomysłowość twórców ograniczała jedynie wyobraźnia, bo na efekty nie szczędzono grosza. Scenarzyści i reżyserzy świetnie czują ideę komiksowego crossoveru i implementują ją najlepiej w historii filmowego gatunku.

Avengers Endgame 003

Ostatnia odsłona przygód Avengers jest wspaniałym zwieńczeniem popkulturowej podróży trwającej jedenaście lat. Cieszę się, że mogłem obserwować narodziny i okrzepnięcie koncepcji superbohaterskiego filmowego uniwersum. Wiem, że tego nie przeczytacie, ale Robercie, Samuelu, Marku (i Edwardzie), Scarlett, Chrisowie, Jeremy – dziękuję za to, że wam się chciało.

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: Avengers: Koniec gry
Tytuł oryginalny: Avengers: Endgame
Typ: film
Gatunek: superbohaterski
Data premiery: 25 kwietnia 2019
Reżyseria: Anthony i Joe Russo
Scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely
Zdjęcia: Trent Opaloch
Muzyka: Alan Silvestri
Obsada: Robert Downey Jr., Chris Evans, Josh Brolin, Chris Hemsworth, Mark Rufallo, Scarlett Johansson, Jeremy Renner, Samuel L. Jackson, Paul Rudd

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Adixxx Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Adixxx
Gość

Największą zaletą filmu było to, że Kapitan Marvel pojawiła się tylko w dwóch scenach 😉 Najgorsza bohaterka w Disneyowym MCU.