Assassin's Creed Identity 1

Recenzja na podstawie wersji 2.6.0 na telefony z systemem Android

Studio Ubisoft nie byłoby sobą, gdyby nie próbowało nawet w tzw. „roku bez Assassina” zarobić trochę grosza, dojąc znaną wszystkim serię. Tak więc oczekujemy premier książek i nadchodzącego filmu, a w swoim czasie światło dzienne ujrzały trzy nowe odsłony gier: dwa pozostałe odcinki trylogii Chronicles i recenzowany Identity. W tym przypadku nie mamy jednak do czynienia z minigierką bazującą na uniwersum, a pełnoprawną produkcją zaprojektowaną na urządzenia mobilne. Przejdźmy więc do rzeczy.

Assassin's Creed Identity 2

Przenośny Assassin’s Creed to, tak jak starsze siostry na konsolach stacjonarnych, gra akcji z kamerą usytuowaną za plecami postaci. Po uruchomieniu aplikacji pierwszą rzeczą, którą należy wykonać, jest wybór klasy opisany różnymi perkami ułatwiającymi rozgrywkę i dopasowanie wyglądu naszego awatara. Następnie przechodzimy przez parę questów fabularnych pokazujących spinającą wszystko w całość historię. Z uwagi na fakt, że ma marginalne znaczenie i zwyczajnie nie ciekawi, oszczędzę Wam streszczenia. Trzon rozgrywki opiera się na krótkich misjach polegających na zasadzie: zabij tego, wejdź tam, wróć na początek mapy. Za ukończone poziomy otrzymujemy elementy wyposażenia zwiększające statystyki naszego bohatera i punkty doświadczenia, zaś następne levele owocują nowymi perkami i ulepszeniami. Całość została przystosowana tak, by stanowić przerywnik w trakcie jazdy autobusem, przebywania na nudnym wykładzie czy też dłuższego posiedzenia na tronie. Problem tkwi jednak w tym, że – poza średnią długością czasu spędzonego przy produkcji – gra w żaden sposób nie jest dostosowana do krótkich potyczek. To nie Angry Birds, gdzie od uruchomienia do ukończenia mapy potrafi minąć 30 sekund. Identity stoi w rozkroku między szybką rozgrywką, typową dla platform mobilnych, a byciem portem głośnego tytułu z konsol stacjonarnych. Utrapieniem może być też fakt, że misje, mające miejsce w znanych nam wszystkim Monteriggioni, Florencji czy też dodanym w DLC Forli, po czasie stają się nudne i powtarzalne.

Assassin's Creed Identity 3

Następną rzeczą, do jakiej mam pretensje, jest sterowanie. To odbywa się w dwojaki sposób: możemy wskazywać naszemu awatarowi, gdzie ma się przemieszczać lub też wykorzystać lewą stronę ekranu jako gałkę do poruszania, a prawą do rozglądania się. Mimo moich szczerych chęci muszę stwierdzić, że gra jest momentami niemożliwa do przejścia. Starając się ukończyć levele z osiągnięciem pobocznych wytycznych, wielokrotnie walczyłem z chęcią wyrzucenia telefonu przez okno, gdy postać zamiast podążać za celem nagle wdrapywała się na pobliską ścianę. Rozdzielenie między prawą a lewą połową ekranu również chwilami zawodzi i próbując obrócić kamerę zrzucamy bohatera z dachu. Patrząc jednak na mechanikę walki zaryzykuję stwierdzenie, że studio Blue Byte lubuje się w kontrastach. Po jednej stronie mamy skomplikowane i zbyt rozbudowane sterowanie, zaś po drugiej – podchodzące pod absurd uproszczenia w trakcie potyczek. Rozgrywka w tym momencie ogranicza się do nawalania przycisku odpowiedzialnego za zadawanie ciosów i momentami użycia jednego z wybranych perków. I tyle. To tłumaczy też fakt, dlaczego misje szybko stają się nudne.

Assassin's Creed Identity 4

Żeby cała recenzja nie opierała się narzekaniach, postanowiłem pochwalić okraszającą Identity grafikę. Ta prezentuje porządny poziom; każdy powinien bez trudu rozpoznać obecne na planszach włoskie zabytki. Etapy składają się z dość małych lokacji, ale jest to zrozumiałe ze względu na ograniczenia sprzętowe – choć patrząc na port GTA San Andreas można mieć w tej kwestii wątpliwości. Grafika jednak ma swoją cenę i gdy aplikacja jest uruchomiona, telefon niebezpiecznie zbliża się do temperatury wrzenia. Na moim Honorze 5X – mimo braku spadku klatek – tył momentami potrafił oparzyć. Jeżeli zaś chodzi o dźwięki wypływające z głośnika smartfona, to nie usłyszałem nic, co zapisałoby się w moim mózgu na dłużej.

Assassin’s Creed Identity miało aspiracje na bycie dużą odsłoną cyklu, zaprojektowaną na małe wyświetlacze. Często jednak widać, że deweloperowi zabrakło jednej, spójnej wizji gry. Efektem tego jest dzieło, które nie nadaje się ani dla graczy mobilnych, ani dla graczy stacjonarnych. Fani serii mają kolejną część do odhaczenia, natomiast dla reszty są lepsze sposoby na wydanie 20 złotych niż zakup tej gry.

Linki do zakupu Assassin’s Creed Identity – [iOS] [Android]

Dodaj komentarz

avatar