Recenzja komiksu Assassin’s Creed: The Fall

Assassin’s Creed: The Fall

Assassin’s Creed: The Fall to komiks wydany kolejno przez Wildstorm Comics i Ubiworkshop, pod koniec 2010 i na początku 2011 roku. Mimo że zeszyty były sprzedawane zarówno w USA, jak i w krajach Europy, oficjalnie istnieją wyłącznie dwie wersje językowe: francuska i angielska. Pojawiły się jednak liczne amatorskie tłumaczenia, w tym polski Upadek. Fabuła, podzielona na trzy części, opowiada o przygodach członka rosyjskiego bractwa Asasynów, Nikołaja Orłowa, a także jego współczesnego potomka, Daniela Crossa, który po licznych wymuszonych sesjach w animusie przeżywa wspomnienia przodka wbrew swojej woli, bez udziału urządzeń.

Akcja komiksu przenosi nas do carskiej Rosji 1888 roku. Orłow podejmuje się próby zamachu na Aleksandra III. Dokonuje więc spektakularnego ataku na pociąg, którym porusza się cel. Misterny plan spełza jednak na niczym, zaś ośmieszony Asasyn obiecuje sobie zemstę wobec cara. W tle przewijają się również wątki poszukiwań kolejnego już fragmentu Edenu,abdykacja Mikołaja II, a także gorejąca w kraju rewolucja lutowa. Równolegle poznajemy dzieje wspomnianego wcześniej Crossa. Wzbudzając zainteresowanie bractwa swoimi niecodziennymi umiejętnościami, osiągniętymi dzięki efektowi krwawienia (potomek zdobywa talenty przodka poprzez przeżywanie jego wspomnień), trafia on do ukrytej wioski skrytobójców. Nie chcąc zdradzić dalszych wydarzeń wspomnę tylko, że mamy do czynienia z tym samym Danielem Crossem, którego spotkaliśmy w Assassin’s Creed III, kierując poczynaniami Desmonda. Dla osób mających grę już za sobą część komiksu z akcją w czasach współczesnych będzie wyłącznie uzupełnieniem wiedzy na temat konfliktu z templariuszami. Większą frajdę fanom sprawi z pewnością dostosowany do uniwersum nowy okres historyczny w nieodległej od nas carskiej Rosji. W ramach ciekawostki powiem, że entuzjaści przygód Orłowa mogą zainteresować się sequelem opowieści pod tytułem The Chain, a także wydanym na PC i konsole spin-offem serii, Assassin’s Creed Chronicles: Russia.

actf_1_legion_cps_027

Fabuła The Fall nie zawodzi. Twórcom udało się wykreować wyrazistego i wiarygodnego bohatera. Nikołaj jest posuniętym w latach asasynem – w odróżnieniu od postaci, jakie mogliśmy poznać w sygnowanych marką grach. Powoduje to, że jego poczynania są przemyślane i dokładne, zaś młodzieńczy bunt został zastąpiony przez chłodną logikę oraz doświadczenie. Nie dziwi więc fakt, że Orłow i Aquilius (protagonista z innego komiksu, którego recenzję być może będę miał okazję poczynić) są najchętniej wybieranymi bohaterami w okolicach zapowiedzi kolejnej gry z serii. Szkoda, że potencjał tego pierwszego został w pewien sposób zmarnowany, gdy ograniczono jego rolę do produkcji 2D, na wzór Mark of the Ninja studia Klei Entertainment. Sądzę, że wydany przez Ubisoft tytuł AAA, z akcją ulokowaną w trakcie rosyjskich przewrotów przyciągnąłby do uniwersum wielu nowych fanów i przywróciłby także niektórych starych. Ale niestety, wyszło jak wyszło.

Za obecne w zeszytach rysunki odpowiedzialny jest Cameron Steward, którego chwaliłem już przy okazji recenzji Fight Club 2. Znać go mogą również fani uniwersum DC, gdyż współtworzył m.in. Batmana, a także Catwoman. The Falljest kolejnym dowodem na dobrą formę artysty. Ilustracje zostały wykonane w sposób szczegółowy i po prostu estetyczny. Z pewnością mogę powiedzieć, że cieszą oko, ale… Właśnie, jest jedno „ale”. Kompletnie nie rozumiem zamysłu twórcy, jeśli chodzi o postać Crossa po przejściu na stronę asasynów. Przed inicjacją był typowym przykładem tzw. „badassa”, który każdą częścią siebie wyraża pogardę dla otaczającego go świata. Taki sam wygląd Daniela w trakcie tworzenia postaci przyjęło również studio Ubisoft przy okazji Assassin’s Creed III. Natomiast pan Steward za bardzo uwierzył w dobroć skrytobójców, przemieniając Daniela w dziwną podobiznę anioła lub też damską wersję samego siebie. Polecam spojrzeć na dołączone do recenzji ilustracje – pozwoli to na wyrobienie sobie własnego zdania w tej kwestii.

actf_3_legion_cps_004

Podsumowując, Assassin’s Creed: The Fall jest ciekawym i dobrze wykonanym komiksem rozszerzającym znane nam wszystkim uniwersum. Umieszczenie akcji w Rosji i dodanie dojrzałego, doświadczonego bohatera z pewnością zaplusowało w końcowej ocenie tomu. Nie ma zbyt wielu rzeczy, do których mogę mieć zastrzeżenia. Jest to jednak produkt „wyłącznie” bardzo dobry, daleko mu do arcydzieła. Dlatego mimo pozornego braku minusów nie dam Upadkowi maksymalnej noty. Niemniej fanów uniwersum i wciągającego komiksu zachęcam do zapoznania się z tytułem.

Tomasz „Snah” Rosłon

Tomasz „Snah” Rosłon

W skrócie na mój temat: zmęczony student, zawzięty rzeźbiarz tekstów, entuzjasta dobrej książki, oddany gracz. Urodziłem się w 1995 roku i jestem rówieśnikiem takich filmów jak Desperado i Batman Forever. Wolny czas spędzam przy dobrym kryminale lub innej wciągającej produkcji. Swoją karierę recenzencką prowadzę nieprzerwanie od 2013 roku tworząc mniej lub bardziej udane oceny wszelkiej maści tytułów. Do ekipy NTG trafiłem przypadkiem i zostałem na dłużej. W chwili, gdy to czytasz jestem dumnym redaktorem bloga i troskliwym członkiem ekipy.