batman2cover

Inicjatywa DC Comics, jaką jest Odrodzenie, składa się na dziesiątki różnych serii komiksowych. Część z nich to serie mało istotne dla głównej linii fabularnej, część ma natomiast znaczenie większe, a serie te łączą się w crossovery i zawierają różnego rodzaju eventy. Bez wątpienia do jednej z niewielu fundamentalnych serii zalicza się ta o Batmanie, prowadzeniem której zajmuje się wybitny scenarzysta Tom King. Na łamach naszego portalu znajdziecie recenzję pierwszego tomu, który okazał się lekturą średnich lotów. Czy tom drugi okaże się ciekawym rozwinięciem rozpoczętych wątków?

King zmienił nieco sposób prowadzenia fabuły względem tomu pierwszego, nastawiając się w tomie drugim na większą ilość akcji. Oto bowiem Batman zbiera ekipę złoczyńców mającą za zadanie wykonanie iście samobójczej misji. Skojarzenia z Suicide Squad są tu jak najbardziej na miejscu. Batman tworzy więc drużynę, która jest w większości zbieraniną drugoplanowych postaci, a ich pojawienie jedynie pretekstowe, przynajmniej na tym etapie całego runu. Poświecono im także zbyt mało czasu, przez co w ogóle nie czuć motywu działania drużyny jako takiej. Sam zamysł był bardzo przeciętny, a jego wykonanie położyły płytkie dialogi i bezsensowne rozwiązania. Podobnie jak w tomie pierwszym wiele tu absurdów, wątków dodawanych na siłę lub prowadzonych po łebkach. Brak większego sensu i logiki (powtarzany naście razy monolog doczekał się swoich memów) utrudnia lekturę i jedyne dobre momenty jak ciekawe sceny akcji czy relacje między bohaterami ratują sprawę w minimalnym stopniu. Druga historia zatytułowana jako Dachy jest już całkiem dobrym zwieńczeniem recenzowanego tomu. Krótki story arc rozpoczyna wielopoziomową relację na linii Batman/Bruce Wayne – Catwoman/Selina Kyle, która trwa w aktualnej linii wydawniczej do dziś i prowadzi do mającego odbyć się lada moment ślubu. I wielka szkoda, że to wątki ważne dla uniwersum są jedynym jasnym fabularnym punktem, dla którego warto przemęczyć się z lekturą pierwszych tomów serii o Batmanie.

batman21

Lekturę słabego scenariusza pomaga przetrwać w znacznej mierze rewelacyjna oprawa wizualna komiksu. Pierwszą historię recenzowanego tomu zilustrowali Mikel Janin oraz June Chung. Duet ten odpowiedzialny za kreskę oraz kolor idealnie wręcz przedstawił to, co do pokazania miał scenarzysta. Urzekły mnie przede wszystkim dynamiczne, pełne szczegółów kadry, swoją drogą świetnie zaplanowane. Pęd powietrza, wybuchy, emocje bohaterów i ból zadawany przy każdym ciosie robią świetne wrażenie. Sceny walk z udziałem nawet dziesiątek postaci są czytelne, przy asyście świetnie przedstawionych onomatopei czy zbliżeń tylko potęgują pozytywne wrażenie. Warto zwrócić także uwagę na całostronicowe plansze. Druga z historii jest już ilustrowana przez artystę o nieco odmiennym stylu, jednak nie jest na tyle obszerna czy kontrastowa, aby zaburzyć jakoś szczególnie wrażenie spójności. Narysowane przy użyciu ciemnej palety barw rysunki Mitcha Geradsa również mogą się podobać. Wprawne oko znajdzie w nich nawiązania do przeszłości głównych bohaterów. Standardowo dla wydania na końcu tomu znajduje się galeria okładek poszczególnych zeszytów, na którą zdecydowanie warto poświęcić kilka chwil i parę dłuższych spojrzeń.

Jestem Samobójcą to przeciętny tom z zaledwie kilkoma ciekawszymi momentami, których jest jak na lekarstwo. Ciekawa oprawa graficzna i sporo akcji to zbyt mało jak na jedną z kluczowych serii wydawnictwa. Dlatego też jest to lektura skierowana głównie do fanów Batmana oraz osób chcących poznać kluczowe wydarzenia w uniwersum. Pozostali mogą sobie odpuścić i poczekać na kolejne tomy (od czwartego wzwyż), w których King rozwinął skrzydła, jest to jednak temat na przyszłe recenzje.

batman22

ZOBACZ W SKLEPACH

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu Egmont.

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: Batman – Jestem samobójcą. Tom 2
Wydawnictwo: Egmont
Autorzy: Tom King (scenariusz) Mikel Janin, Mitch Gerads, June Chung(rysunki)
Typ: komiks
Data premiery: 24.01.2018
Liczba stron: 156

Dodaj komentarz

avatar