Będziesz smażyć się w piekle cover

Tak zwana „muzyka” metalowa przyciąga młodych, zbuntowanych, zagubionych, podatnych na manipulacje i podszepty Złego. Zachwycają się oni diabelnie charyzmatycznymi, trupio blado umalowanymi, odzianymi w ćwiekowane skóry wykonawcami. Antychrześcijańska symbolika koźlich głów, odwróconych krzyży czy pentagramów nie pozostawia wątpliwości co do inspiracji owych „muzyków”. Nawet w nazwach zespołów znajdziemy satanistyczne przekazy, ukryte pod niewinnie brzmiącymi akronimami, jak na przykład Anti-Christ/Devil’s Child (AC/DC – Antychryst/Dziecię Diabła), Knights in Satan’s Service (KISS – Rycerze w służbie Szatana) albo wprost – jak Judas Priest (Ksiądz Judasz), o Samaelu czy Behemocie nie wspominając. Raz skuszony słuchacz nałogowo uczestniczy w „koncertach” przypominających pogańskie rytuały, wraz z podobnymi sobie wymachując włosami, rycząc bluźniercze teksty oraz wyrzucając w górę dłoń z dwoma palcami wystawionymi w okultystycznym geście. Bardzo trudno jest wyrwać się z tego zaklętego kręgu, dlatego ważne jest, by przestrzegać przed tą trucizną dla uszu i umysłów. Krzysztof Owedyk (pseudonim „Prosiak”) stworzył historyjkę obrazkową, przeznaczoną dla dzisiejszej młodzieży pod ostrzegawczym tytułem Będziesz smażyć się w piekle. Niech was nie przerazi obecność pentagramu na okładce – to bardzo dobra pozycja, którą przeczytać powinien każdy rodzic. Szczerze mówiąc – ja dzięki niej nawróciłem się…

Będziesz smażyć się w piekle 001

…na polski komiks. Wcześniej błądziłem – zdawało mi się, że od zamierzchłych lat 80. niewiele dobrego wydarzyło się na rodzimej scenie i niechętnie sięgałem po polskie produkcje (może poza Blerem z racji superbohaterskości). Jednak album Prosiaka przewijał się w wielu rozmowach, tekstach oraz zestawieniach najlepszych komiksów 2017 roku. A jako że metal lubię, z ciekawości kupiłem. No i… pochłonąłem komiks jednym tchem, zamykając go z przemożną chęcią podzielenia się dobrą nowiną o jego istnieniu. Nie wiem nawet, od czego zacząć, bowiem wszystko w Będziesz smażyć się w piekle ociera się o doskonałość.

Będziesz smażyć się w piekle 002

Zacznijmy od konstrukcji – (prorocze) tytuły poszczególnych rozdziałów układają się w tracklistę kolejnego longplaya fikcyjnej grupy Deathstar, dowodzonej przez charyzmatycznego frontmana Lorda Solo (nomen omen). Wraz ze świeżo zatrudnionym gitarzystą Tarantulem poznajemy lidera oraz jego totumfackiego – menadżera Satanisława, basistę Bogey’ego oraz perkusistę Dworfa – Ślązaka. Autor za pomocą kilku kresek i paru dialogów potrafi błyskawicznie scharakteryzować poszczególne postacie, budzące sympatię bądź niechęć. Wizerunek Lorda Solo, dążącego do bycia najbardziej ekstremalnym muzykiem metalowym w historii (lepszym od Skandynawów!) wydaje się dość przerysowany, jednak czytałem zbyt wiele historii gwiazd sceny, by jego wybryki mnie dziwiły. Członkowie kapeli są zwyczajnymi ludźmi, próbującymi związać koniec z końcem robiąc przy tym to, co kochają. Normalne do bólu życie ma główny bohater – gnieździ się z żoną i córką w wynajętym, jednopokojowym mieszkaniu, stale będąc pod kreską. Gra w Deathstar ma być jego przepustką do sławy i pieniędzy. Realia muzycznego biznesu odstają jednak od marzeń – Tarantul musi na koncerty dojeżdżać na koszt własny, spać w zapchlonych hotelach i podporządkowywać się szefowi o rozbuchanym ego. Przeciwności losu wystawiają na próbę zdrowie psychiczne i fizyczne bohaterów. Zwrotów akcji jest tak wiele, że nie mogłem oderwać się od lektury. Mimo że niektóre chwyty można uznać za dość sztampowe, to Prosiak podał je w sposób wzruszający, a nie ckliwy. Swoją drogą Dagmara, żona protagonisty dokonująca dramatycznych wyborów i usiłująca wykarmić całą trójkę (czwórkę, jeśli zliczyć kota Behemota), wzbudziła u mnie największą sympatię; zresztą każdemu w koszulce The Gathering daję wielkiego plusa. Właśnie – ubranie. Twórca bardzo świadomie stosuje metalową ikonografię oraz wizerunki i nazwy zespołów. Wykład Bogey’ego o znaczeniu dżinsowej katany z naszywkami pokazuje, że strój oznakowany w ten sposób to nie tylko odzież wierzchnia – to wyznanie, deklaracja, obraz wnętrza noszącego. To, że na twoim t-shircie widnieje logo Toola czy Megadeth, ma istotne znaczenie, choć dla laików to takie same szarpidruty.

Fabuła przetykana jest humorystycznymi wstawkami z życia zespołu oraz metalowców, przez co opowieść staje się tragikomiczna – jak życie. Autor ma świetną rękę do dialogów, dzięki czemu każda z postaci ma własny styl mówienia (z gwarą Dworfa na czele). Kreska Będziesz smażyć się w piekle na pierwszy rzut oka wydawała mi się bardzo „zinowa”, ale po paru stronach stwierdziłem, że jest prosta, ale nie prymitywna – detale, kompozycje i przejścia między kadrami są narracyjnymi majstersztykami. Sięgnijcie po ten album – nieważne, czy jesteście fanami Mozarta, Akcentu, Drake’a, czy Meshuggah. Bo to diabelnie dobra rzecz. Z czystym sumieniem – 10 na 10.

Szczegóły:

Tytuł: Będziesz smażyć się w piekle
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Scenariusz i rysunki: Krzysztof “Prosiak” Owedyk
Typ: Komiks
Gatunek: obyczajowy, muzyczny
Data premiery: październik 2017
Liczba stron: 304

Dodaj komentarz

avatar