Recenzja komiksu Bird Boy Volume 1: The Sword of Mali Mani

1

Do czego zdolny jest mały chłopiec; pragnący szybko stać się mężczyzną? Czy chęć zaimponowania starszym zawsze odbiera zdolność trzeźwego myślenia? O tym przekonamy się, czytając Bird Boy: The Sword of Mali Mani wydawnictwa Dark Horse Comics.

Zarówno za scenariusz, jak i szatę graficzną odpowiada Anne Szabla (czyżby polski akcent?). Jej rysunki są bogate w szczegóły i pełne kolorów. Scenariusz, choć oryginalny, momentami staje się nużący. A co jest atutem tego komiksu? O tym dowiecie się niebawem.

2

Pierwsze strony komiksu mówią o starej legendzie, w której zła bestia zamyka całe ziemskie światło w twardej muszli. Na ratunek pogrążonej w ciemności ludzkości przychodzi wielki wojownik – Mali Mani. Za pomocą dzwonka udaje mu się ogłuszyć bestię, a następnie uśmiercić ją swym mieczem, by w końcu rozbić skorupę i uwolnić światłość. Niestety słudzy bestii, ludzie-gawrony, nie pozwalają Mali Mani wrócić do domu, a szybko rosnący las pochłania wojownika, by raz na zawsze odizolować go od reszty świata.

Dalsza część komiksu opowiada historię małego chłopca imieniem Bali. Podczas polowania dochodzi do krótkiej sprzeczki pomiędzy głównym bohaterem a jego mentorem Lakasim. Zdenerwowany chłopiec ucieka do lasu, lecz przez swoją nieuwagę wpada do starej świątyni zamieszkanej przez groźnego niedźwiedzia. Podczas ucieczki Bali sprowadza niedźwiedzia w miejsce polowania, płosząc zwierzynę i zmuszając członków plemienia do walki. Jak się później okazuje, to nie pierwsze tego typu przewinienie małego chłopca. Trafia on do chatki plemiennej starszyzny i od tego momentu zaczyna się cała przygoda. Czy chłopiec w końcu udowodni swoją wartość? Czy odpokutuje dotychczasowe wybryki? Jaką rolę odegra tytułowy miecz Mali Mani?

3

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy podczas czytania Bird Boy: The Sword of Mali Mani, jest nawiązanie do różnorodnych kultur. Strój głównego bohatera, przypominający ptaka, nawiązuje do starożytnego inkaskiego odzienia, a przedstawiony na początku komiksu Mali Mani odzwierciedla azteckiego boga Quetzalcoatla. Nawet początkowe dialogi, prowadzone w języku niezrozumiałym dla czytelnika, rozpisane są pismem runicznym, charakterystycznym dla pradawnych narodów nordyckich. Obecność dużej liczby dzwonków z czerwonymi kokardami to odwołanie do kultury Tybetu, a architektura chałup nawiązuje do specyficznych domostw na mongolskich stepach. Na uwagę zasługują również elementy fauny. Zwierzęta przedstawione w komiksie noszą maski, co jest nawiązaniem do mitologii starożytnej Japonii. Pozostając przy Kraju Kwitnącej Wiśni – warto przyjrzeć się rysunkom Anne Szabli. Momentami widać dużą inspirację japońską mangą. W komiksie ukrytych jest jeszcze kilka innych odniesień do różnych kultur, ale nie będę ich wszystkich zdradzać, by nie psuć wam zabawy.

4

Bird Boy: The Sword of Mali Mani to komiks, który mogę polecić każdemu bez względu na jego wiek. Nie jest to historia ani wybitna, ani ambitna, ale własnie ze względu na odwołania do różnych kultur i oryginalny scenariusz zasługuje na odrobinę uwagi.

Ocena: 7/10

Plusy
+ oryginalny scenariusz
+ nawiązanie do wielu kultur
+ brak ograniczeń wiekowych
+ przyjemna dla oka oprawa graficzna

Minusy
− za mało dialogów
− momentami robi się nudny

Autor: Kisiel

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Rocznik ’88. Fan komiksu, dobrej książki i filmu. Lubi posłuchać ostrzejszych brzmień. Swój gust muzyczny przyprawia klasyką oraz muzyką elektroniczną. Nie znosi owijania w bawełnę i jak ognia unika „niepracującej szlachty” czy „absolwentów szkół robienia hałasu”. W wolnych chwilach poluje na prawdziwe pokemony, włócząc się z wędką wzdłuż brzegów Królowej Rzek, zdradzając ją chwilami z innymi ciekami i bajorami. Nieuleczalny fanatyk futbolu. Wielbiciel dobrego piwa i whisky. Czasem popełnia recenzje, by innym razem nabazgrolić coś z zupełnie innej beczki. Podczas ostatniego remontu w jego domu, jeden z majstrów stwierdził, że ma nierówno pod sufitem.