Imitacja życia, czyli recenzja komiksu Cyborg Volume 1

Cyborg 1

Zdarza się, że nie możemy okiełznać swoich emocji, powiemy za wiele lub tracimy panowanie nad całym swoim życiem. Popadamy w depresję, marazm, a lekarstwo, które może nam pomóc, jest najczęściej – wbrew pozorom – na wyciągnięcie ręki. A co jeśli utracona przez nas kontrola nie wynika z naszej winy, lecz z działań osób trzecich?

John Semper Jr. to osobowość dobrze znana nie tylko w świecie komiksu, ale i filmu. To spod jego ręki wyszły scenariusze do takich hitów jak The Incredible Hulk czy kilku części Spider-Man. Tym razem Semper postanowił „zmierzyć się” z jednym z członków Justice League – Cyborgiem. Pierwszy tom przygód zmechanizowanego bohatera, zatytułowany The Imitation of Life to dzieło, przy którego powstawaniu miało swój udział szanowane grono grafików. Pierwszym z nich jest znany z Nightwing oraz Black Panther Will Conrad. Poza jego koncepcją możemy też podziwiać rysunki Tony’ego Kordosa (m.in. Batman i Robin: Eternal, ZMD: Zombies of Mass Destruction) oraz Paula Pelletiera (The Darkstars, She-Hulk). Niestety, ze względu na dużą liczbę rysowników zaangażowanych w projekt, kadry w Cyborg vol.1 nie trzymają się schematu, co może nie spodobać się czytelnikom.

Cyborg 1

Victor Stone to największe „dzieło” swoich rodziców – genialnych naukowców, po których zresztą odziedziczył wysoki iloraz inteligencji i bystry umysł. Choć życie młodego Afroamerykanina wyglądało znacznie lepiej niż jego rówieśników, jedyne czego mu brakowało to poświęcenie większej uwagi ze strony ojca i matki. Wkrótce okazuje się, że jego rodzicielka cierpi na nowotwór, który kilka lat później staje się przyczyną jej śmierci. Victor po raz pierwszy odczuwa straszliwy ból po utracie kogoś bliskiego, co wpływa na jego dalsze życie, czyniąc go osobą nad wiek dojrzałą. Niedługo po tym wydarzeniu, w laboratorium S.T.A.R., gdzie pracuje ojciec Stone’a, dochodzi do wypadku z udziałem Victora. Zrozpaczony rodzic umieszcza umierającego syna w specjalnej kapsule. Skomplikowane zabiegi i najnowocześniejsza technologia tworzą z młodego Victora pół człowieka, pół maszynę, która od tej pory pod pseudonimem Cyborg walczy ze światem przestępczym. Jak to często się zdarza, każdy w końcu trafia na godnego siebie przeciwnika. Gdzieś w ukryciu zaczyna działać jeden z największych antagonistów mechanicznego bohatera – Anomaly. Budzi on do życia zabójczego robota – Killg%re’a, aby ten raz na zawsze wyeliminował Cyborga. Potyczkę wygrywa członek Ligi Sprawiedliwości, lecz w międzyczasie Anomaly porywa ojca Victora i nabiera jego cech fizycznych, by od tej pory mieć kontrolę nie tylko nad życiem mechanicznego bohatera, ale i nad działalnością laboratorium S.T.A.R. Od teraz Cyborga zaczynają trapić koszmary i zatraca on kontrolę nad swoim ciałem. Czy może liczyć na pomoc przyjaciół? Jaki cel postawił sobie Anomaly?

Cyborg 4

Cyborg vol.1: The Imitation of Life, który zostanie wydany w wersji drukowanej 28 marca br. za sprawą DC Comics, to zbiór kilku historii. W ich skład wchodzą: CYBORG #1-5 oraz CYBORG: REBIRTH #1. Choć zrozumienie fabuły nie wiąże się ze zbyt wielkim wysiłkiem ze strony czytelnika, to warto sięgnąć po ten komiks ze względu na dość oryginalnego bohatera. Tym, co urzekło mnie w tym zbiorze, jest z pewnością wiele pięknych kadrów, za które odpowiada Will Conrad. Zresztą wszystkie rysunki tego artysty wyróżniają się na tle innych w tym tomie – są realistyczne i szczegółowe.

Cyborg 5

Komiks polecam nie tylko fanom uniwersum DC. Rekomenduję go również osobom niemającym wcześniej do czynienia z postacią Cyborga. Pewnie chętnie uzupełnią one swoją wiedzę, nim do kin trafi pełnometrażowy film o tym bohaterze. Dodatkowo historia skrywa pewne przesłanie, a podobny przekaz odnaleźć możemy również w innej, kultowej serii – Ghost In The Shell.

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: Cyborg Volume 1: The Imitation of Life
Wydawnictwo: DC Comics
Autor: John Semper
Typ: komiks
Gatunek: komiks superbohaterski
Data premiery: 22.03.2017
Liczba stron: 154

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Rocznik ’88. Fan komiksu, dobrej książki i filmu. Lubi posłuchać ostrzejszych brzmień. Swój gust muzyczny przyprawia klasyką oraz muzyką elektroniczną. Nie znosi owijania w bawełnę i jak ognia unika „niepracującej szlachty” czy „absolwentów szkół robienia hałasu”. W wolnych chwilach poluje na prawdziwe pokemony, włócząc się z wędką wzdłuż brzegów Królowej Rzek, zdradzając ją chwilami z innymi ciekami i bajorami. Nieuleczalny fanatyk futbolu. Wielbiciel dobrego piwa i whisky. Czasem popełnia recenzje, by innym razem nabazgrolić coś z zupełnie innej beczki. Podczas ostatniego remontu w jego domu, jeden z majstrów stwierdził, że ma nierówno pod sufitem.