Recenzja komiksu Dents

1

Dwójka aktorów, miłośników X-Menów i Gaimana, postanowiła stworzyć komiks po tym, jak jednemu z nich przyśniły się bliźnięta obdarzone supermocami… W ten sposób powstały Dents („Wgniecenia”?) Beth Behrs i Matta Doyle’a, rysowane przez Sida Kotiana (związanego z Image Comics). To webtoon klasyfikowany jako postapokaliptyczne s-f z elementami fantastyki… a może się okaże, że czegoś jeszcze, bo póki co opublikowano 12 rozdziałów (i jeden informacyjny, zbierający w jednym miejscu podstawowe informacje na temat przedstawianego świata).

2

Przyszłość, rok 2111, resztki ludzkości zbierają siły po epidemii, która zabiła prawie 70% populacji. Wszyscy tłoczą się w miastach kontrolowanych przez skorumpowany, totalitarny rząd Concord. Jacykolwiek ludzie pozostali na świecie jedynie dzięki wynalezieniu tak zwanej „szczepionki Harknessa”, która ma specyficzne efekty uboczne. Po jej zastosowaniu wielokrotnie wzrosła częstość ciąż bliźniaczych. Początkowo wszyscy się z tego cieszą, ale kiedy dorastające bliźnięta okazują się mieć supermoce związane z pięcioma podstawowymi żywiołami: wodą, ogniem, powietrzem, ziemią i eterem (czyli ciemną materią), zwykli ludzie i rząd zaczynają się zastanawiać i bać. W końcu dochodzi do katastrofy, kiedy pewne straumatyzowane bliźnięta dokonują masakry. Od tego czasu Concord rozpoczyna terror, „Mending” („Naprawę”). Ciąże bliźniacze muszą być usuwane, zaś Dents („Wgnieceni”) są eksterminowani na masową skalę.

3

Główną bohaterką komiksu jest Eleanor, „wgnieciona”. Jest nastolatką, mieszka w mieście kontrolowanym jak więzienie. Dotąd jej rodzicom udawało jej się ukrywać, także przed nią, że ma bliźniaczkę (zostały rozdzielone) i, prawdopodobnie, supermoce. Akcja komiksu rozpoczyna się w momencie, kiedy Eleanor, w trakcie lekcji o tym, jak źli są Dents, traci opanowanie i pokazuje swoje umiejętności.

Początek akcji jest bardzo szybki: Eleanor ucieka przez miasto, dowiaduje się, kim jest, zostaje znaleziona przez wysłanników ukrywających się Dents, zostaje sierotą… Czytelnik wie w tym momencie tyle, co ona, więc łatwo mu zrozumieć jej strach i dezorientację. Tak samo łatwo złapać bakcyla tego świata.

4

Po ucieczce z miasta Eleanor zostaje zabrana do lasów, w których ukrywają się małe, dobrze zorganizowane społeczności Dents. Spotyka swoją ciotkę Chloe, dowiaduje się o zniknięciu siostry (którą opiekowała się ciotka), zaczyna trenować. Od tego momentu bardzo zmienia się warstwa wizualna komiksu. Miasto było szare, brzydkie. Trochę koloru wnosiły jedynie sceny w luksusowej siedzibie rządu w Nowym Orleanie. Lasy… lasy są piękne, dzikie, rozrośnięte. To świat, w którym lodowce stopniały (uwalniając zarazę), ludzi jest mało, więc Luizjana (lub okoliczne bagniste stany) stała się jeszcze bardziej wilgotna i zarośnięta. Roślinność Sida Kotiana przelewa się po każdym kadrze buzując energią. Podobnie pełni życia są Dents. Rysunki postaci oparte są na mocnym konturze i plamach koloru, u tych z drugiego planu czasami nie widać rysów twarzy. Ruch, postawa, emocje oddane są prosto i ekspresyjnie. Ma się poczucie, że Dents dobrze czują się w swoim ciele i otoczeniu – co ma głęboki sens, gdy weźmie się pod uwagę to, że ich moce związane są z żywiołami, z otaczającą naturą.

5

Społeczność Dents jest po hipisowsku kolorowa, skupiona na ukrywaniu się i próbach zorganizowania sobie normalnego życia. Niektórzy, zgromadzeni wokół Chloe, chcą walczyć z systemem, ale spora część wydaje się po prostu pragnąć spokoju. Z tego biorą się tarcia między Dents, tchórzostwo, zdrady, ale i wzajemne przywiązanie.

W tym komiksie może się jeszcze zdarzyć wszystko, to dopiero początek. Póki co autorzy dają przedsmak spójnego, wiarygodnego świata. Pokazali, że można się spodziewać szybkich, dramatycznych zwrotów akcji, trochę scen walki i sporo polityki w najgorszym wydaniu. Oprócz pozytywnych bohaterów pojawili się pierwsi „superźli”, Dents, którzy zaczęli pracować dla rządu, a także pierwszy zdrajca. Wiadomo trochę o relacjach pomiędzy członkami społeczności ukrywających się wgniecionych, ale na tyle mało, że jest co rozwijać. Główny wątek krąży wokół wyjątkowych mocy Eleanor, a dużą rolę odegra pewnie jej bliźniaczka, Jacqueline. Na pewno dobrze ogląda się ten komiks. Kotian rysuje tu inaczej niż dla Image, można więc podziwiać nieco inną odsłonę jego twórczości.

6

Ten webtoon jest też pełen popkulturowych nawiązań, od żywiołów począwszy. Behrs i Doyle wcale się ich nie wypierają, świadomie pożyczają i cytują. Wilgotna, bagnista Luizjana musi wywoływać skojarzenia z Detektywem (True Detective), a może też z Wywiadem z wampirem. Zresztą Nowy Orlean jest pełen różnych tropów. Odniesienia do innych superbohaterskich komiksów także nasuwają się same. Poza tym Dents mogą pójść w stronę ekologii, ale też rebelii, jak w Igrzyskach śmierci, do których ten komiks jest trochę podobny w sposobie przedstawiania miast.

Jeszcze słowo o twórcach. Beth Behrs jest głównie aktorką filmową, Matt Doyle gra na Broadwayu, występował w takich hitach jak War Horse (Czas wojny) czy The Book of Mormon (Księga Mormona), wydał też kilka płyt (śpiewa i pisze teksty piosenek). Nie można powiedzieć, że Behrs i Doyle nie mają doświadczenia w pracy z dobrymi fabułami i tekstami – na pewno przełoży się to na ich pracę nad Dents.

Wszystkie rozdzialy komiksu Dents możecie za darmo przeczytać klikając [TUTAJ]

Ocena: 7/10

Plusy
+ rysunki Sida Kotiana tworzone w innym stylu niż jego prace dla Image
+ ciekawie zapowiadająca się fabuła
+ spójny, wciągający świat

Minusy
– na razie powstało tylko 12 rozdziałów

Autor: Agnieszka Czoska

Agnieszka „Fushikoma” Czoska

Agnieszka „Fushikoma” Czoska

Mól książkowy, wielbicielka wilków i wilczurów. Interesuje się europejskim komiksem i mangą. Jej ulubione pozycje to na przykład Ghost in the Shell Masamune Shirow, Watchmen (Strażnicy) Alana Moora czy Fun Home Alison Bechdel, jest też fanem Inio Asano. Poza komiksami poleca wszystkim Depeche Mode Serhija Żadana z jego absurdalnymi dialogami i garowaniem nad koniakiem. Czasem chodzi do kina na smutne filmy, kiedy indziej spod koca ogląda Star Treka (w tym ma ogromne zaległości). Pisze także dla Arytmii (arytmia.eu).