1

Recenzja napisana na podstawie wersji cyfrowej.

16 marca nakładem wydawnictwa Dark Horse Comics ukazał się przedostatni – czwarty – zeszyt komiksu Dragon Age: Magekiller. Premiera ostatniego zeszytu zaplanowana jest na 20 kwietnia. Poprzednie trzy zeszyty, których recenzje możecie przeczytać klikając w linki #1,#2 i #3, oceniałem jako bardzo dobre. Czy kolejny utrzyma świetną passę całej serii? Przekonajmy się.

2

Tak samo jak w poprzednich recenzjach, postaram się unikać wszelkich spoilerów. Opowiem tylko pokrótce samą historiię, bez ujawniania istotnych i spoilerowych dla niektórych fanów kwestii. Historia przedstawiona w 22 stronicowym numerze Dragon Age: Magekiller #4 rozpoczyna się od odczytania wysłanego przez Tessę do Inkwizycji listu, w którym autorka opisuje szczegóły swojej misji związanej z odnalezieniem i szpiegowaniem obozu Venatori, w którym przetrzymywani są niewolnicy. W odpowiedzi Tessa i Marius otrzymują kolejne cele oraz wsparcie. Posiłki przybywają dość szybko i, ku mojemu zaskoczeniu, w ich skład wchodzą bardzo dobrze znane z gry Dragon Age: Inkwizycji postaci – fani pewnego wąsacza oraz „kremów” z pewnością będą wniebowzięci. Dwójka bohaterów wspólnie z przybyłymi członkami Inkwizycji postanawiają odbić przetrzymywanych przez Venatori niewolników, a dzięki specjalnym miksturom pewni członkowie ekipy mogą pokazać swoje prawdziwe zdolności bojowe. Po stosunkowo szybkim i profesjonalnym wykonaniu misji Marius i Tessa udają się do Podniebnej Twierdzy, gdzie całkowicie niespodziewanie czeka na nich jeden z doradców Inkwizytora…

3

Numer ten charakteryzuje wyjątkowe poczucie humoru, którego niewiele było w poprzednich częściach. Zabawne rozmowy bohaterów pokazują, jakie relacje mają ze sobą, ale to konwersacje Mariusa z panem D. najbardziej mnie rozbawiły.

O jakości plansz pisałem już wielokrotnie w poprzednich recenzjach i w tej kwestii moje zdanie się nie zmieniło. Kadry przygotowane zostały bardzo dobrze i z należytą dbałością o szczegóły. Nawet nocny czas akcji nie wpłynął na jakość obrazu. Na duży plus tym razem zasługuje świetnie przedstawienie zaklęć i unikalnych zdolności postaci. Są bardzo klimatyczne i podobne do tych, które zobaczyć mogły osoby grające w Dragon Age: Inkwizycji. Carmen Carnero, Michael Atiyeh – kolejny raz brawa dla was!

4

Zachęcałem Was już wielokrotnie, ale zrobię już i tym razem. Zdecydowanie polecam zainteresowanie się komiksem Dragon Age: Magekiller wszystkim fanom serii Dragon Age. Jestem pewny, że czytelnicy komiksów nieznający uniwersum Wieku Smoka również docenią wykonanie i historię przedstawioną w tym komiksie.

PS. Mam jeszcze takie jedno drobne pytanie – czy jakieś wydawnictwo w naszym kraju zainteresuje się wreszcie wydaniem w Polsce komiksów z serii Dragon Age?

Ocena: 9/10

Plusy
+ wszystko wymienione w recenzjach poprzednich numerów
+ nawiązania do gry
+ dobór spotykanych postaci

Minusy
– krótkie

Autor: Severan

Dodaj komentarz

avatar