W kupie siła, czyli recenzja komiksu The Flash Volume 3: Rogues Reloaded

The Flash

Flasha nie da się nie lubić. Godny zaufania, skromny, ale przy tym ambitny i ma nooo… te supermoce. Najstarsza wzmianka o tym niezwykłym bohaterze pochodzi jeszcze z czasów II Wojny Światowej, kiedy to dwóch panów – Gardner Fox oraz Harry Lampert wpadło na pomysł stworzenia superszybkiej postaci. Jason Peter Garrick to pierwszy oficjalny posiadacz Speed-Force. To od niego wszystko się zaczęło…

Komiksy ze stajni DC Rebirth prezentują bardzo, ale to bardzo zróżnicowany poziom. Po dość dobrych Tytanach i Deathstroke przychodzi czas na słaby Superman: Action Comics oraz średni All Star Batman, a w końcu pojawia się historia niezwykle oryginalnego bohatera z New Super-Man, by znów oczarować czytelnika. Tak duża rozbieżność nie tylko w jakości w rysunków, ale przede wszystkim w fabule sprawia, że nawet najbardziej zagorzali fani DC po wznoszeniu się na fali entuzjazmu będą mieć do czynienia z pozycjami mocno rozczarowującymi. To jak gra na loterii: albo trafi się dobry komiks, do którego z chęcią będzie się powracać, albo taki w sam raz na jedno posiedzenie i to z wielkim (niczym przerośnięte ego Kapitana Boomeranga) znakiem zapytania.

 The Flash

Kolejny tom The Flash, zatytułowany Rogues Reloaded to już trzecia odsłona przygód Barry’ego Allena i jego czarnoskórego przyjaciela Wally’ego Westa. Za scenariusz, podobnie jak w poprzednim cyklu, odpowiada Joshua Williamson (Nailbiter). Kwestią rysunków zajęło się aż pięciu artystów: Carmine di Giandomenico (Punisher: War Zone), który zaangażował się w projekt okładki opisywanego numeru, Davide Gianfelice (Daredevil Reborn), Neil Googe (World of Warcraft), Jesus Merino (Avenfers Forver) oraz Andy Owens (Batman: Death to Rights).

 The Flash

Ekipa najbardziej zagorzałych wrogów Flasha planuje pod przewodnictwem Captaina Colda akcję godną królów przestępczego świata, by złapać najszybszego bohatera na Ziemi w swoją pułapkę. Do grupy wyjętych spod prawa należą takie „osobistości” jak: niezwykle przebiegły Mirror Master, psychopatyczny Heat Wave, panujący nad pogodą Weather Wizard, lubiący zmyślne gadżety Trickster oraz siostra Captain Colda – Golden Glider. Cała szóstka dokonuje zuchwałej kradzieży w najpilniej strzeżonym muzeum na świecie. Gdy zjawia się Flash, nic nie jest takie, jakie się naprawdę wydaje. Udane iluzje Mirror Mastera wywołują niemały mindfuck, a zdezorientowany speedster poszukuje dodatkowych rozwiązań wplątując się w niezłą kabałę. W międzyczasie Kid Flash stawia sobie za cel odszukanie zaginionego ojca, który dość często pojawia się w jego mrocznych koszmarach jako Reverse-Flash. Z pomocą swojego przyjaciela udaje się aż do Australii, by wydobyć niezbędne informacje od Kapitana Boomeranga. Tylko on zna prawdę o ojcu młodego Westa. Czy bohaterom uda się odszukać zaginionego? Czy Barry Allen poradzi sobie z przebiegłymi przestępcami? Jakie niebezpieczeństwa czekają jeszcze na dwójkę przyjaciół?

 The Flash

Wydany w lipcu 2017 trzeci tom przygód Flasha to trzy różne historie, liczące razem blisko 160 stron. Moim skromnym zdaniem Rogues Reloaded pod względem fabuły przewyższa zdecydowanie tom drugi. Akcja jest wartka, nieprzewidywalna, dużo w niej postaci. Patrząc na ten komiks pod kątem technicznym można śmiało stwierdzić, że rysunki w nim zawarte są bardzo wyraźne, szczegółowe i nie można się do nich przyczepić.

Jeśli jesteście fanami Flasha, to Rogues Reloaded jest z całą pewnością stworzony dla was. Intrygujący scenariusz oraz różnorodność czarnych charakterów to tylko dwa z wielu plusów tego wydania. Historie zawarte w opisywanej części tak naprawdę dopiero otwierają furtkę do kolejnych przygód, a ja przyznam szczerze, że nie mogę się już ich doczekać. Gorąco polecam!

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: The Flash Volume 3: Rogues Reloaded
Wydawnictwo: DC Comics
Autor: Joshua Willimson
Typ: komiks
Gatunek: komiks superbohaterski
Data premiery: 27.07.2017
Liczba stron: 170

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Rocznik ’88. Fan komiksu, dobrej książki i filmu. Lubi posłuchać ostrzejszych brzmień. Swój gust muzyczny przyprawia klasyką oraz muzyką elektroniczną. Nie znosi owijania w bawełnę i jak ognia unika „niepracującej szlachty” czy „absolwentów szkół robienia hałasu”. W wolnych chwilach poluje na prawdziwe pokemony, włócząc się z wędką wzdłuż brzegów Królowej Rzek, zdradzając ją chwilami z innymi ciekami i bajorami. Nieuleczalny fanatyk futbolu. Wielbiciel dobrego piwa i whisky. Czasem popełnia recenzje, by innym razem nabazgrolić coś z zupełnie innej beczki. Podczas ostatniego remontu w jego domu, jeden z majstrów stwierdził, że ma nierówno pod sufitem.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar