Recenzja komiksu Golden Dogs Volume 1

okladka

Dzięki uprzejmości platformy Europe Comics miałem okazję przeczytać pierwszy tom serii Golden Dogs, zatytułowany Fanny. To dla mnie ciekawa przygoda, bo niestety ostatnio raczej rzadko sięgałem po europejskie tytuły. Opis zapowiadał się bardzo interesująco – grupa czworga (2 kobiety i 2 mężczyzn) złodziei, bardzo ze sobą zżytych, planujących akcje na wielką skalę, a wszystko dzieje się w XIX-wiecznym Londynie. Czego więcej chcieć od komiksu przygodowego? Pytanie jednak, czy w rzeczywistości było tak dobrze, jak się spodziewałem.

021

Na samym początku zaznaczę jeszcze, że jest to komiks zdecydowanie dla dorosłych. Wystarczy chyba powiedzieć, że główna bohaterka, Fanny, wykonuje „najstarszy zawód świata” a czytelnik ma okazję zobaczyć ją podczas wykonywania pracy. Przy okazji pisania o tym aspekcie nasuwa się najważniejsza zaleta recenzowanego tytułu – wygląda on świetnie . Artysta, używający pseudonimu Griffo, posługuje się tutaj kreską zupełnie inną niż ta, którą miałem okazję zobaczyć w innych współtworzonych przez niego historiach obrazkowych. Przede wszystkim poszczególne kadry charakteryzuje wysoki poziom realizmu w każdym aspekcie – szczególnie widać to na przykładzie nagich ciał. Nie chodzi jednak tylko o wysoki poziom techniczny; rysownik ma znaczny udział w tworzeniu przekonującego klimatu Londynu z XIX wieku: mroczne zaułki, ówczesna architektura. Oczywiście nie udałoby się to, gdyby nie pomoc kolorystów, Burgazzoliego i Bautisty.

005

Pod względem scenariuszowym komiks ten nie jest w żadnym razie wybitnym dziełem sztuki, niemniej zapewnił chwilę dość przyjemnej rozrywki. Jedyną wadą była bardzo powoli rozwijająca się akcja w początkowej części histori, związanej z młodością protagonistki . W pewnym momencie zwątpiłem, czy cała opowieść dąży w jakimś kierunku. Ostatecznie zalety zdecydowanie przeważyły. Chcę docenić interesującą zabawę formą, bo jest to coś, z czym nie miałem do czynienia już od pewnego czasu. Otóż w Golden Dogs, tak jak już wspomniałem, występuje narracja pierwszoosobowa, którą prowadzi główna bohaterka, prostytutka Fanny. Sztuczka polega na tym, że częściowo wiemy, do czego ma prowadzić cała opowieść. Już w okolicach trzeciej strony narratorka informuje nas, że „było ich czterech, ale był wśród nich kret, nie wszyscy byli rodziną”. Powoduje to zainteresowanie się przedstawionymi wspomnieniami i niecierpliwe oczekiwanie, kto okaże się zdrajcą – połączone z próbą przewidywania. Stephen Desberg, scenarzysta komiksu, ma jednak do zaoferowania o wiele więcej. Potrafi w ciekawy sposób zaprezentować proces tworzenia się grupy przestępczej oraz relacje między jej członkami, które wbrew pozorom nie są oparte tylko na pieniądzach. Znajdzie się również tutaj coś dla fanów „heist movies”, czyli filmów ukazujących planowanie rabunku i dokonanie go zgodnie z planem.

041

Pierwszy tom recenzowanego komiksu zdecydowanie polecam. Chętnie przeczytam i ocenię kolejne części, jeśli również zostaną wydane przez Europe Comics w języku angielskim, bo pierwsza zapewniła mi pełną satysfakcję dzięki realistycznym kadrom, porządnie zrealizowanemu scenariuszowi i ciekawej narracji. Tytuły kolejnych tomów pochodzą od imion poszczególnych członków drużyny, więc może też z ich perspektywy będą prezentowane wydarzenia? Zobaczymy.

Tytuł: Golden Dogs
Data wydania: oryginalne wydanie 2014, w języku angielskim 2016
Scenariusz: Stephen Desberg
Rysunki: Griffo
Ilość stron: 53

Ocena: 9/10

Plusy
+ zabawa narracją
+ wyraziste postaci
+ realistyczne, klimatyczne rysunki

Minusy
– słaby początek

Autor: Radziu

Radosław „Radziu” Szalek

Radosław „Radziu” Szalek

Człowiek, który samym swoim istnieniem wprowadza konflikt we wszechświecie i jest chodzącą sprzecznością - pisze na stronie zarówno o DC jak i Marvelu, udziela się w fandomie Gwiezdnych Wojen i Star Treka, studiował na politechnice i aktualnie studiuje filologię. Ogląda wszystkie seriale komiksowe, chociaż przy większości 10 razy na odcinek zastanawia się, dlaczego to sobie robi. Co chwilę obiecuje sobie, że będzie czytał więcej komiksów, ale nie starcza mu kasy. Lubi gadać o popkulturze tak bardzo, że rodzina i przyjaciele często dziwnie się na niego patrzą i pozwalają mu prowadzić monolog.