Gdy przeznaczenie ma wobec nas inne plany – Recenzja komiksu Hrabstwo Harrow (Harrow County) Tom 1

Hrabstwo Harrow cover

Nieraz marzyliśmy, by wyrwać się z domu i zacząć nowe życie. Wielokrotnie też pragnęliśmy, aby nasza sytuacja, nieważne czy związana ze sprawami sercowymi, zawodowymi czy rodzinnymi, uległa gwałtownej zmianie. Ale co jeśli przeznaczenie ma wobec nas inne plany, a wszystko, co do tej pory otrzymaliśmy, jest przejściowe? I fałszywe?…

W 2015 roku za sprawą Dark Horse Comics na rynku ukazało się Harrow County. Z miejsca wpisało się ono do kanonów komiksowych horrorów i szturmem podbiło serca czytelników. Cullen Bunn, znany wcześniej choćby z Deadpool Kills Deadpool czy Sinestro stworzył niejednoznaczny świat, w którym dobro i zło toczą ze sobą niekończącą się wojnę. Aby jak najlepiej zobrazować to mroczne i zarazem bajeczne miejsce, do współpracy zaproszono Tylera Crooka. Był to strzał w „10”! Pracę Crooka możemy podziwiać w takich hitach jak Witchfinder czy Bad Blood.

Harrow County 1

Hrabstwo Harrow od zawsze skrywało tajemnice. W lasach i na polach pomieszkiwały nieznane istoty, a zapach magii unosił się powietrzu niczym babie lato. Gdy życie leniwie zataczało kolejny krąg, pojawiła się ona – Hester Beck. Wiedźma, czarownica – miała wiele synonimów, ale tylko jeden idealnie oddawał jej charakter – szeptucha. Za pomocą słów leczyła chorych. Odprawiając nieznane gusła łączyła się z siłami ciemności i natury. Przyjaźniła się z demonami i duchami. Ale do tego wszystkiego trzeba odpowiedniej mocy… A skąd ją najlepiej czerpać, jak nie z niewinnych istot? Padały cielęta, zdychały świnie i owce, ale była to niewielka cena za zdrowie i pomyślność mieszkańców Harrow. Aż pewnego dnia Beck porwała dziecko… Szybka mobilizacja tubylców i wiedźma zawisa na drzewie, uprzednio poznając smak ostrza i ołowiu, by w ostatecznym rozrachunku spłonąć. W trakcie makabrycznej egzekucji szeptucha obiecuje swym oprawcom ponowne spotkanie… Kilka lat po tym zdarzeniu na spokojnej farmie nastoletnia dziewczyna imieniem Emmy przeżywa nocne koszmary. Nocne koszmary, które trapią ją odkąd pamięta. Wychowywana samotnie przez ojca ciężko pracuje na gospodarstwie, a w wolnych chwilach poznaje uroki przyrody okolicznych lasów i pól. Podczas jednego ze swych leśnych spacerów spotyka na swojej drodze małego chłopca. Ten jednak ze strachu ucieka przed nią i znika w gąszczu ciernistych krzewów. Szukając urwisa główna bohaterka poświęca się i wkracza w kłębowisko pełnych kolców gałęzi. Jej uwagę przykuwają ślady krwi… Idąc ich tropem trafia na potworne znalezisko – ludzką skórę. Skórę w całości zdartą z młodocianego nosiciela. Skórę, która… mówi. Nie obawiając się nowego makabrycznego towarzysza, Emmy zabiera go ze sobą do domu… Od tej chwili wszystko, co do tej pory znała, staje się dla niej zupełnie obce…

Harrow County 2

Pierwszy tom Hrabstwa Harrow, zatytułowany Niezliczone duchy i składający się z zeszytów 1-4 Harrow County to bezwątpienia dzieło zjawiskowe, które dzięki Mucha Comics trafiło w tym roku do kraju nad Wisłą. Wyjątkowe jest zarówno pod względem nietuzinkowego scenariusza, jak i przepięknych plansz w wykonaniu Tylera Crooka. Tam, gdzie trzeba, produkcja zadziwia pięknem natury, sprawia, że „zapach” siana w stodole staje się niemal odczuwalny, by w następnych ujęciach przerazić czytelnika czerwonymi, wręcz realistycznymi smugami krwi lub tajemniczymi istotami, których nazw trzeba szukać w najstarszych bestiariuszach.

Polskie wydanie Harrow County vol.1 zostało świetnie przetłumaczone przez Tomasza Sidorkiewicza. Poza główną historią czytelnik otrzymuje również w „prezencie” dodatkowe plansze wraz z komentarzami autorów. Całość opakowano w twardą i solidną okładkę przedstawiającą ważny element fabuły…

Harrow County 3

Jeśli lubicie twórczość H.P.Lovecrafta lub E.A.Poe, to Niezliczone duchy na pewno przypadną wam do gustu. Jeśli lubicie horrory subtelne, bez niepotrzebnej przemocy, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zachęcić was do poznania tajemnic malowniczego hrabstwa Harrow. To pełna mistycyzmu historia, niepozwalająca nawet na chwilę oderwać oczu. Wywołuje ona niepokój. Niepokój, na który czekacie i tak bardzo kochacie…

Recenzja napisana na podstawie wersji papierowej.

Specjalne podziękowania dla Mucha Comics za udostępnienie materiałów na potrzeby artykułu.

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec

Rocznik ’88. Fan komiksu, dobrej książki i filmu. Lubi posłuchać ostrzejszych brzmień. Swój gust muzyczny przyprawia klasyką oraz muzyką elektroniczną. Nie znosi owijania w bawełnę i jak ognia unika „niepracującej szlachty” czy „absolwentów szkół robienia hałasu”. W wolnych chwilach poluje na prawdziwe pokemony, włócząc się z wędką wzdłuż brzegów Królowej Rzek, zdradzając ją chwilami z innymi ciekami i bajorami. Nieuleczalny fanatyk futbolu. Wielbiciel dobrego piwa i whisky. Czasem popełnia recenzje, by innym razem nabazgrolić coś z zupełnie innej beczki. Podczas ostatniego remontu w jego domu, jeden z majstrów stwierdził, że ma nierówno pod sufitem.

  • Roman Sidło

    Czy adnotacja “tylko dla dorosłych” rzeczywiście jest minusem? 🙂

    Generalnie komiks wygląda cudownie. Muszę przyznać, że tą recenzją zachęciłeś mnie do kupna, a to chyba dla recenzenta sukces 🙂

    • Łukasz ‘Kisiel’ Krzeszowiec

      Cieszę się, że mogłem pomóc. 🙂 Generalnie zaliczanie “owego” punktu do minusów, to takie moje małe zboczenie – nie lubię ograniczeń wiekowych (w gimbazie widziałem straszniejsze rzeczy). 🙂