Szalony wynalazca okładka

Egmont Polska od dłuższego czasu rozpieszcza fanów komiksu – publikując nie tylko tytuły zachodnie (i nie zawsze amerykańskie), ale też prezentując ogromny dorobek rodzimych twórców. Legendarne historie i bohaterowie z czasów PRL-u doczekały się wreszcie należnej im jakości wydania i oprawy graficzno-edytorskiej. Jednocześnie wydawnictwo usiłuje wydawać możliwie kompletne zbiory klasyki polskiego komiksu.

Szalony wynalazca i inne opowieści to ósmy już tom serii Jonka, Jonek i Kleks, tworzonej przez Szarlotę Pawel, jedyną chyba kobietę rysującą w Polsce komiksy w latach 70. i 80. Jej albumy, choćby Smocze jajo, Złoto Alaski czy Pióro contra flamaster, podobnie jak twórczość Janusza Christy, Papcia Chmiela czy Grzegorza Rosińskiego, kształtowały mentalność pokolenia epoki przełomu ustrojowego. Przygody dwójki nastolatków oraz atramentowobłękitnego, humanoidalnego stworka z czułkami ukazywały się najpierw w odcinkach w gazecie Świat Młodych, a następnie w formie albumowej – częstokroć po przeredagowaniu bądź ponownym narysowaniu – i rozchodziły się w wielotysięcznych nakładach. Czasy rozkwitającego kapitalizmu nie były łaskawe dla szacownego czasopisma dla młodzieży – niektórzy powiedzieliby, że to rynek zweryfikował jego wartość. Dzieci i nastolatkowie zachłystujący się zachodnią popkulturą zwrócili się w stronę Bravo i Popcornu, a miejsce obrazkowych historii o potędze wyobraźni, wartości przyjaźni i pomaganiu innym zajęły „realistyczne”, melodramatyczne fotostory. Wraz z zamknięciem Świata Młodych skończyła się historia Kleksa i spółki.

Szalony wynalazca 001

Dzięki Egmontowi światło dzienne ujrzał cały dorobek Szarloty Pawel, publikowany w większych albumach od 2012 roku. Szalony wynalazca… to bodaj przedostatni tom opatrzony nagłówkiem Jonka, Jonek i Kleks. Znalazły się w nim drobniejsze formy, pochodzące właściwie z wielu etapów twórczości autorki. Między najstarszym a najnowszym tytułem jest ponad 30 lat różnicy (1981-2003). Również charakter poszczególnych „ścinków” jest mocno zróżnicowany. Oprócz powiązanych w całość gazetowych odcinków Szalony wynalazca oraz Szukajmy ciotki Plopp znajdujemy tu ilustracje z kalendarza Zuchowe sprawności, reklamową Tajemnicę VIIb oraz edukacyjne Przygody Kuby i Kleksa.

Szalony wynalazca 002

Tytułowa opowieść oraz związana z nią kolejna historia to „Kleks” w stanie czystym – akcja rozpoczyna się w mieszkaniu w szarym (acz nie ponurym) peerelowskim blokowisku. Błękitny bohater z zapałem i uporem tytułowego naukowca tworzy kolejne domowe rozwiązania racjonalizatorskie, takie jak pozyskiwanie cukru z buraków i wytwarzanie mąki ziemniaczanej na krochmal, by w końcu opracować miksturę wydobywającą z osoby jej złośliwą naturę, niczym w historii Doktora Jeckylla i Mister Hyde’a. Ciekawe jest, że w Szalonym wynalazcy pojawiają się wątki bynajmniej nie dla młodzieży, takie jak używki czy pędzenie bimbru, a także zagadnienia kartek, kolejek oraz inflacji. Nie wiem, czy dzieci urodzone w XXI wieku zrozumieją ówczesne problemy społeczno-gospodarcze. Szukajmy ciotki Plopp przenosi bohaterów oraz czytelnika z przedednia stanu wojennego do amazońskiej dżungli, gdzie trafiają za pomocą siły wyobraźni. Poszukiwania tytułowej krewnej Kleksa korzystają z motywów typowych dla popularnej literatury podróżniczej – drapieżnych zwierząt, dzikich plemion, zaginionych miast. Fabuła jest nieco chaotyczna, ale dowcipna. Przy tych dwóch historiach, pierwotnie publikowanych w Świecie Młodych, widać zmniejszenie formatu poszczególnych plansz – kadry i teksty wydają się odrobinę za małe, przez co tracą na przejrzystości.

Szalony wynalazca 003

W albumie znalazły się też liczne komiksowe shorty – pochodzące ze wspomnianego kalendarza na rok 1982 oraz broszur edukacyjnych Kuba i Kleks promujących bezpieczne zachowania wśród dzieci. Widać, że autorka dobrze sobie radziła przy króciutkich, jednostronicowych formach, chociaż moim zdaniem kreska i kolorystyka w nowszych przygodach jest zbytnio uproszczona. Moim zdaniem najciekawszą opowieścią w zbiorze jest Tajemnica VIIb, pochodząca z broszury Banku Spółdzielczego, promującej SKO – Szkolną Kasę Oszczędności. Jest to historia spójna i zaplanowana od A do Z (nie widać w niej „odcinkowości”). Opowiada o zaradności i kreatywności młodzieży, promując pracowitość i oszczędzanie, nie epatując przy tym nachalną dydaktyką.

Szalonego wynalazcę… polecam raczej zagorzałym fanom serii Szarloty Pawel i specjalistom od historii naszego komiksu (znajdziemy tu bowiem wyczerpującą bibliografię). Laicy mogą czuć się lekko zdezorientowani różnorodnością tematyczną i chronologiczną tych „kleksovariów” – brakuje mi nieco wstępu historycznego, teoretycznego bądź biogramu autorki. Publikowane materiały reklamowe i edukacyjne świadczą o dużej popularności Kleksa i jego przyjaciół – który z dzisiejszych polskich bohaterów komiksowych miałby równie duży potencjał marketingowy?

ZOBACZ W SKLEPACH

Szczegóły:

Tytuł: Szalony wynalazca i inne opowieści
Seria: Jonka, Jonek i Kleks
Wydawnictwo: Egmont Polska
Scenariusz i rysunki: Szarlota Pawel
Typ: Komiks
Gatunek: komedia, edukacyjny, dla dzieci
Data premiery: 18.04.018
Liczba stron: 80

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Marcin „Martinez” Turkotrafał Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
rafał
Gość

O w końcu trafiłem na jakiś ciekawy blog. Dzięki za recenzję 🙂