Recenzja komiksu Lady Mechanika Volume 3: Lost Boys of West Abbey

Lady Mechanika tom 3 cover

Trzecia wizyta w steampunkowym świecie wykreowanym przez Joe Beniteza (po The Mystery of the Mechanical Corpse oraz The Tablet of Destinies) prowadzi czytelnika z pustyń i dżungli Czarnego Lądu z powrotem do Wielkiej Brytanii i najwspanialszego miasta globu. Tym razem Lady Mechanika bada sprawę zabójstw sierot w dzielnicy biedoty – ciała zostały znalezione w opuszczonym magazynie, pośród nakręcanych lalek. Być może ktoś eksperymentował na ofiarach podobnie jak na naszej bohaterce, a odnalezienie sprawcy rzuci nieco światła na tajemnicę pochodzenia jej mechanicznych kończyn.

Lady Mechanika tom 3 001

W rozwikłaniu zagadki morderstw Lady Mechanice pomaga znany z tomu pierwszego Archibald Lewis – wynalazca i alkoholik, a także jego siostrzenica Winifreda, wykazująca się między innymi znajomością egzotycznych języków oraz alfabetów. Na miejscu zbrodni nasza drużyna spotyka jeszcze jedną kolorową postać – inspektora Singha z policji metropolitarnej. Dorównuje on naszej bohaterce intelektem oraz zdolnościami śledczymi, wykazując się przy tym umiejętnością improwizacji oraz nieortodoksyjnego rozwiązywania problemów. Posiada przy tym głębokie pokłady empatii i dobrych manier; doświadczył również trudów dzieciństwa na ulicach Kalkuty. Węszę tutaj perspektywę profesjonalnej relacji podszytej sympatią, nieprzekraczającą jednak nigdy granic dobrego wychowania. Lady Mechanika, przez prezentowane tutaj i poprzednio związki z innymi osobami nabiera dużo bardziej ludzkich cech – wizerunek zdystansowanej twardzielki z pierwszego albumu ulega przemianie. Okazuje się, że postrach złoczyńców ma wielu serdecznych przyjaciół skłonnych do pomocy.

Lady Mechanika tom 3 003

Kolorów nabiera również świat przedstawiony serii. Przede wszystkim dzięki nowym postaciom drugoplanowym, z którymi spotykają się protagoniści, jak na przykład właściciel sklepu z automatycznymi lalkami, rabin Ephraim czy wspomniany policjant. Niestety, zobaczymy tu nieco zbyt mało steampunkowych, nowatorskich urządzeń, takich jak mechaniczne zabawki, lokaj z fabryki Blackpoola, a także kolej poruszająca się po estakadach. Lewis oczywiście uraczy nas kolejnymi wynalazkami, ale odczuwam w tej kwestii lekki niedosyt. Mam wrażenie, że w tym świecie maszyny służą jedynie klasie uprzywilejowanej, bowiem dzieci, tak jak w naszej (niedawnej niestety) rzeczywistości, zmuszane są do pracy w kopalniach i fabrykach. Zobaczymy jak wątek ten zostanie rozwinięty w kolejnych częściach – być może takie rozwarstwienie jest celowe; słowa jednej z postaci sugerują, że takowe podejrzenia nie są bezpodstawne.

Lady Mechanika tom 3 004

Przy komiksie pracował ten sam zespół co przy Volume 2 – rysunki nadal trzymają wysoki poziom, historia jest natomiast stosunkowo prosta i krótka – objętościowo dwa razy mniejsza niż każda z poprzednich – z jednej strony to przyjemny przerywnik, z drugiej – chciałoby się przeczytać więcej przygód Lady Mechaniki (chociaż to dobrze, że fabuła nie jest na siłę wydłużana); na szczęście Joe Benitez i jego drużyna pracują jednak bardzo intensywnie i dostarczają nam kolejnych tomów opowieści o steampunkowej superbohaterce. Tak jak w przypadku The Tablet of Destinies brakuje mi nieco odwołań do tomu pierwszego – z namnożonych tam wątków i postaci ostał się właściwie jedynie Mr Lewis. Ale mam nadzieję, że twórcy szykują na przyszłość fabularną bombę powiązaną z sekretami zarysowanymi w The Mystery of the Mechanical Corpse. Lost Boys of West Abbey może być świetną pozycją dla kogoś, kto chce zapoznać się z serią Lady Mechanika. Mniejsza objętość oznacza niższą cenę, pojawiają się tutaj główni bohaterowie i elementy świata, a całość jest dużo bardziej uporządkowana niż część pierwsza.

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: Lady Mechanika Volume 3: Lost Boys of West Abbey
Wydawnictwo: Benitez Productions
Typ: Komiks
Gatunek: Steampunk
Data premiery: 16.05.2017
Scenariusz: M.M. Chen
Rysunki: Joe Benitez, Martin Montiel
Liczba stron: 64

Marcin „Martinez” Turkot

Marcin „Martinez” Turkot

Jestem geekiem trzydziestego któregoś poziomu, a także niepoprawnym fanboyem Supermana. W magisterce pisałem o związkach komiksu superbohaterskiego z mitami. W życiu zajmowałem się redagowaniem czasopisma o grach fabularnych i planszowych, tłumaczeniami gier, moderowaniem forów, pisaniem tekstów dla największego polskiego portalu internetowego oraz do "Tygodnika Powszechnego". Obecnie pracuję w reklamie. Uwielbiam komiks, w szczególności frankofoński, oraz animacje wszelakiego rodzaju (może poza anime, na którym się nie znam). Od ponad 20 lat gram w erpegi. Na gry komputerowe nie starcza mi już czasu...