Liga Sprawiedliwości Epidemia Cover

Tworzenie opowieści o Lidze Sprawiedliwości – jednym z najsłynniejszych superbohaterskich zespołów – stanowi nie lada wyzwanie dla scenarzystów. Trzeba bowiem w krótkiej komiksowej historii upchnąć największych herosów uniwersum i każdemu z nich dać „czas antenowy”. Jednocześnie zagrożenie, z którym przychodzi im się mierzyć, powinno być wielkie na tyle, by działanie w pojedynkę okazało się nieefektywne. Często w rezultacie wychodzi narracyjna sieczka i graficzna nawalanka. Tak było w przypadku otwierającego DC Rebirth albumu The Extinction Machines (w polskiej wersji Maszyny Zagłady) – nic się nie kleiło, co wzbudziło u mnie frustrację i niechęć do tego komiksu. Być może Bryan Hitch (scenarzysta) zamierzał rozpocząć odrodzoną serię od trzęsienia ziemi (dosłownie i w przenośni), ale wyszedł niewypał. Po drugi tom sięgałem zatem pełen obaw; „Dobra, miejmy to już za sobą” – myślałem, otwierając wydaną przez Egmont Epidemię. Już przy kartkowaniu albumu wiedziałem, że tym razem będzie trochę inaczej – na kadrach Neila Edwardsa mamy mnóstwo zbliżeń na pełne emocji twarze postaci, a kreska jest co najmniej interesująca – szczególnie dzięki nietypowemu konturowi spod ręki Daniela Henriquesa.

Liga Sprawiedliwości Epidemia 001

W tomie znajdziemy dwie historie – Sparaliżowanych strachem oraz tytułową Epidemię. W prologu pierwszej opowieści ekipa obrońców Ziemi 0 pokonuje atramentowego gluta, wywołującego u ofiar paraliżujący lęk. Oczywiście najskuteczniejsi w tej walce okazują się Green Lanterns. Mam wrażenie, że Jessica oraz Simon mogliby samodzielnie ratować codziennie przed śniadaniem nie tylko Ziemię, ale kilka pobliskich zamieszkałych planet, więc nie wiem, po co zadają się z resztą członków drużyny. Zwycięstwo jest jednak pozorne, a wróg niewidoczny. Teraz herosi muszą zmierzyć się ze swymi wewnętrznymi demonami. Każdy z nich bowiem boryka się z jakimś głęboko zakorzenionym lękiem. Superman obawia się, że umrze pozostawiając żonę i syna, Batman zaś obwinia się o wszystkie śmierci, jakie ponieśli jego bliscy. Aquaman wraz z Wonder Woman uważają, że ich polityczne wysiłki to zbyt mało, by zaprowadzić na Ziemi pokój. U Jessiki, umówionej na kolację z Barrym Allenem potęguje się lęk społeczny, u tego drugiego natomiast – poczucie odseparowania od „powolnych” ludzi. Simon i Cyborg w głębi ducha odczuwają strach przed odrzuceniem przez społeczeństwo – pierwszy z racji pochodzenia i przeszłości, drugi z powodu nieludzkiego wyglądu. Te zmagania zobrazowane są często przez wykorzystanie supermocy jako symbolu walki wewnętrznej. Niemniej jednak uzupełniają portrety bohaterów dla tych czytelników, którzy niekoniecznie śledzą ich solowe przygody. Sparaliżowani strachem pokazują, że pod barwnymi trykotami kryją się ludzkie uczucia i słabości. Ponoć tylko głupcy się nie boją.

Liga Sprawiedliwości Epidemia 002

Tytułowa historia dotyka podobnych kwestii. Ponownie okazuje się, że Ligę Sprawiedliwości najlepiej pokonać napuszczając na siebie jej członków. Ktoś hakuje układy Cyborga, systemy Bat-Jaskini, a nawet Pierścień Mocy Simona. Bohaterowie muszą odnaleźć sprawcę całego zamieszania. Tym razem drużyna uszczuplona jest o dwoje członków – Jessikę Cruz oraz Supermana, a akcenty fabularne rozłożone są nierównomiernie – najwięcej miejsca poświęcono Cyborgowi oraz Mrocznemu Rycerzowi, reszcie postaci przypadają role drugoplanowe. Ciekawie też prezentują się nieco przypadkowi antagoniści, którzy właściwie nie są ani źli, ani przebiegli.

Liga Sprawiedliwości Epidemia 003

Epidemia jest zdecydowanie lepsza od tomu premierowego Ligi Sprawiedliwości. Ma szybsze tempo, ciekawszych adwersarzy, jest dialogowo sprawniejsza (choć nie wybitna), graficznie się wyróżnia. Z drugiej strony nic nie wnosi do uniwersum – obie historie mają tu marginalne znaczenie. Daje natomiast nadzieję na poprawę jakości serii.

Szczegóły:

Tytuł: Liga Sprawiedliwości, Tom 2: Epidemia (DC Odrodzenie)
Tytuł oryginalny: Justice League Volume 2: Outbreak (DC Rebirth)
Wydawnictwo: DC Comics, Egmont Polska
Scenariusz: Bryan Hitch
Rysunki: Neil Edwards, Jesús Merino
Przekład: Tomasz Sidorkiewicz
Typ: Komiks
Gatunek: superbohaterowie
Data premiery: 21.02.2018
Liczba stron: 144

wow2

Dodaj komentarz

avatar