Recenzja komiksu Penguins of Madagascar volume 2

1

Volume 2 Heist – druga część komiksowej serii o pierzastych agentach z nowojorskiego zoo. Ten tom dla odmiany składa się z tylko 2 komiksów i zawiera ciekawostki o pingwinach (nie tych filmowych, ogólnie o zwierzętach) oraz przewodnik Skippera jak zostać komando.

2

Komiks pierwszy – spotkanie z bohaterami z 3 części filmu. Pingwiny postanawiają ratować przyszłość cyrku Zaragoza. Jakość występów jest skandalicznie niska, a w namiocie siedzi ledwie kilku znudzonych widzów. Coś trzeba z tym zrobić. Agenci rozpoczynają przesłuchania, ale widać wyraźnie, że kandydaci nie nadają się do cyrku. Znajduje się jednak jeden klaun… który knuje przeciw ekipie znanej nam z filmu – tygrysowi, foce, niedźwiedzicy… niszczy ich występ, choć skutecznie doprowadza tym widownię do śmiechu. Cyrkowcy jednak nie zamierzają zapewniać ludziom rozrywki swoimi porażkami i opuszczają cyrk. Szeregowy, który od początku jest nieufny wobec nowego klauna, zaczyna podejrzewać spisek. Okazuje się, że przeczucie go nie zawiodło. Komiks może nie tak zabawny jak wcześniejsze, ale nastrój charakterystyczny dla pierzastych agentów został zachowany, a lektura jest przyjemna.

3

Komiks drugi – tytułowy. Pingwiny przenoszą cyrk do Londynu i planują dostać się do klejnotów koronnych i… ukraść je? Nieee, przecież nie są złodziejami. Skipper chce zrobić sobie selfie w tych pilnie chronionych skarbach, żeby udowodnić jak dobra jest jego grupa (pierzaści agenci potrafią przeniknąć w każde, nawet najlepiej chronione miejsce). Oczywiście robi się z tego zamieszanie. Okazuje się też, że Rico został zahipnotyzowany i wykorzystuje swój przepastny żołądek do ukrywania skradzionych rzeczy – bardzo cennych rzeczy. Jak sroka, porywa wszystko, co się błyszczy. Także kolegów, pomalowanych złotą opalizującą farbą. Okazuje się, że w sprawę zamieszany jest pewien kruk hipnotyzer, który tydzień wcześniej uciekł z więzienia. Brzmi jakby nie było w tym ładu i składu? Tylko, kiedy się o tym opowiada. Humor i sucharki powracają, akcja jest szybka, historia ciekawa. Pingwiny jakie znamy z filmów.

Ocena: 7/10

Plusy
+ szybka, płynna i ciekawa akcja
+ przyjemna kreska
+ suchary i żarciki powracają
+ dodatki, np. ciekawostki o pingwinach

Minusy
– historie nie rozwijają postaci
– ciekawe ale brakuje im tego czegoś pingwiniastego

Autor: TuTu

Elżbieta Petrykowska

Elżbieta Petrykowska

Nie lubię mówić o sobie, studiuję filologię polską na UW i nie, nie będę nauczycielem. Pochłaniam książki w ilościach hurtowych; kiedy już siadam do oglądania filmów, schodzi mi na tym co najmniej cały dzień (z anime mechanizm jest ten sam); lubię mangę i anime; zajmuję się rekonstrukcją historyczną i kocham (słowo użyte z pełną świadomością) moją drużynę rekonstrukcyjną. Wyjazdy w kraju i za granicę są dla mnie źródłem najlepszych wspomnień i wspaniałej zabawy; lubię grać, a kiedy mówię w co, ludzie robią wielkie oczy i “jest w ogóle taka gra?”, tak. Lubię odnajdywać w postaciach literackich cząstki bohaterów romantycznych. Czytam i oglądam wszystko, i sięgnę po wszystko, żeby móc sprawdzić co mi się podoba, a co nie (np. ostrygi są obrzydliwe). Jestem uzależniona od herbaty. W razie pytań odpowiem na wszystko (wszystko to wszystko, jestem cierpliwa).