W latach 2013-2016 wydawnictwo Egmont Polska ogłosiło trzy edycje “Konkursu imienia Janusza Christy na komiks dla dzieci”. Jednymi z laureatów ostatniej zostali Bartosz Sztybor i Agnieszka Świętek. Rysowniczka ledwo co zdążyła zadebiutować za sprawą wydanych na początku roku nakładem Kultury Gniewu, ciepło przyjętych Obiecanek. Sztybor jest natomiast scenarzystą mającym już w swoim dorobku i środowiskowe sukcesy, i publikacje. Dzięki zajęciu trzeciego miejsca autorzy otrzymali od Egmontu propozycję stworzenia pełnowymiarowego albumu. W ten sposób trafił w nasze ręce Rufus.

Kim właściwie jest główny bohater? Rufus to młody wilk dorastający w domu dziecka. Pomimo łagodnego usposobienia niezwykle ciężko jest mu znaleźć rodzinę zastępczą. W świecie antropomorficznych zwierząt wilki postrzegane są jak prawdziwi drapieżcy i wzbudzają postrach. Nawet wśród dorosłych. Nie zraża to jednak pewnej pary… owiec(!), która wspólnie zdecyduje się stworzyć wilczkowi nowy dom. Jak się okaże, będzie to dla nich nie lada wyzwaniem. W międzyczasie Rufus spróbuje zyskać akceptację nie tylko u swoich rówieśników, ale przede wszystkim u samego siebie. Stanie on przed ważnym pytaniem dotyczącym swej tożsamości, którą będzie musiał odkryć na nowo.

Rufus to opowieść głównie o dojrzewaniu i poszukiwaniu własnego ja, ale także o sile przyjaźni i wzajemnej akceptacji. Tytułowy bohater ma problemy z odnalezieniem się w świecie, ponieważ wielokrotnie jest zmuszony zmagać się z uprzedzeniami innych zwierząt. Czytelnikowi nietrudno identyfikować się z sympatycznym protagonistą, który dwoi się i troi, by uzyskać aprobatę otoczenia. Któż z nas bowiem choć raz w życiu o to nie zabiegał? Mimo szczerych chęci wilczka rezultaty nie napawają optymizmem, dostarczając mu coraz to nowych perypetii.
Historia jest poprowadzona lekko i z humorem, dzięki czemu czyta się ją miło i przyjemnie. Zawdzięczać to można przystępnemu językowi oraz napisanym w niewymuszony sposób dialogom. Interesująca jest też – choć do bólu przewidywalna – zabawa stereotypami ze świata zwierząt. Cierpliwi owczy rodzice, szakal-łapserdak czy kogut w roli obwoźnego budzika to niezbyt oryginalne pomysły, jednak pasujące do wybranej konwencji.

Dla Agnieszki Świętek Rufus jest już drugim albumem wydanym w tym roku i to zaledwie w przeciągu kilku miesięcy. Mimo stosunkowo niewielkiego dorobku artystka już teraz może pochwalić się charakterystycznym stylem rysunku, łatwym do zidentyfikowania. Ilustracje są proste i czytelne, choć z pozoru mogą sprawiać wrażenie niedbałych. Wilk w owczej skórze to również duży postęp względem Obiecanek, ponieważ komiks jest w pełni kolorowy. Żywe i kontrastowe barwy towarzyszą bohaterom w stanach silnych emocji, natomiast stonowane odcienie graficznie opisują bardziej spokojne kadry.

Rufus to ciepła i pouczająca opowieść, stworzona przede wszystkim dla dzieci, może być również pouczającą lekturą dla dorosłych. Choć z jednej strony czyta się ją lekko i przyjemnie, z drugiej – równie szybko zapomina. Komiks nie wnosi żadnych oryginalnych rozwiązań w kwestii scenariusza bądź grafiki, ale też nie jest to jego zadaniem. Jako lektura z morałem i nauką dla najmłodszych sprawdzi się znakomicie i jestem pewien, że w ich oczach Rufus z miejsca zyska ogromną sympatię. Dobrze, ponieważ należy wśród milusińskich promować takie wartości jak tolerancja, różnorodność, empatia – zwłaszcza w obecnych czasach.
Jeżeli jeszcze zastanawiacie się nad prezentem dla dziecka i pytacie, czy warto zainwestować w Rufusa, to odpowiem – warto. Młodsze dzieci będą zachwycone, a jestem pewien, że i rodzice nieraz uśmiechną się pod nosem czytając przygody dorastającego wilczka. Śmiało polecam jako wartościową lekturę rodzinną.

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: Rufus – 1 – Wilk w owczej skórze
Wydawnictwo: Egmont
Typ: Komiks
Gatunek: Komiks dla dzieci
Data premiery: Maj 2018
Autorzy: Bartosz Sztybor, Agnieszka Świętek
Liczba stron: 48

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Tomasz Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Tomasz
Gość

Całkiem fajna propozycja 🙂