The Walking Deadt16_1

Ten tom serii Żywe trupy jest swoistą próbą pchnięcia cyklu na nowe tory. Próbą jak najbardziej udaną, co tylko potwierdzają kolejne części, lecz nie uprzedzajmy faktów. Prawdą jest, że Robert Kirkman w Większym świecie wylał cement pod nowe przygody, wyzwania i niebezpieczeństwa będące udziałem naszych bohaterów.

Z początku wszystko wydaje się iść zwykłym torem. Rick planuje zagospodarowanie ziemi w Alexandrii pod przyszłe uprawy, stan Carla jest już stabilny, a jego rana oka goi się poprawnie. Tymczasem Abraham z Glennem i resztą zaufanych ludzi prowadzi poszukiwania żywności. Wszystko zmienia się jednak wraz z przybyciem Jesusa, człowieka podającego się za członka większej społeczności, gotowej na podjęcie współpracy z grupą reprezentowaną przez naszych bohaterów. Jak można się spodziewać, Rick nie będzie w stanie zaufać obcemu, co doprowadzi do jego uwięzienia i licznych dywagacji na temat kolejnych poczynań.

Twórcy komiksu robią w tym tomie kilka świetnych rzeczy. Pierwszą jest oczywiście wprowadzenie postaci Jesusa, która została skonstruowana tak, że z początku zarówno bohaterowie, jak i czytelnik nie mogą w prosty sposób ocenić, czego można się po niej spodziewać. Opanowany, uprzejmy, a jednocześnie znający techniki walki oraz tropienia wydaje się idealnym sprzymierzeńcem. To wszystko może być jednak grą pozorów i Rick doskonale o tym wie. Dlatego bardzo długo trwa, zanim odważy się zaufać nowemu.

The Walking Deadt16_2

Kolejnym istotnym elementem jest tytułowe poszerzenie świata bohaterów. Kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że będą już zawsze zdani na siebie, nagle okazuje się, że w niedalekiej odległości znajduje się osada zamieszkana przez ponad dwustu ocalałych. I to nie byle jaka osada! Ogrodzona, strzeżona, a co najważniejsze, posiadająca środki do życia, jakich bardzo brakuje w Alexandrii.

Tu też niespodziewanie wyłania się trzeci element Większego świata, a mianowicie nowe zagrożenie. I choć w tym tomie dopiero je zarysowano, R. Kirkman dobrze wiedział, jak potoczą się dalsze losy postaci z komiksu. Wspominany z obawą przez mieszkańców Wzgórza Negan i jego grupa Zbawców już wkrótce staną się solą w oku Ricka i reszty drużyny…

Ten tom Żywych trupów w ciekawy sposób ukazuje, w jakim miejscu znajdują się bohaterowie i jak bardzo po wcześniejszych przejściach trudno im przemóc się, aby zaufać obcym ludziom. Udowadnia też, że zmiany są konieczne, nawet jeśli z początku mogą wywoływać oczywiste obawy. Prezentuje to dość dziwny monolog Ricka w finale tomu, lecz jeśli spojrzymy na konstrukcję całości, jest on tu bardzo potrzebny.

The Walking Deadt16_3

Już wkrótce okaże się, jak hart ducha grupy Ricka zsynchronizuje się z możliwościami osadników ze Wzgórza. Czytelnicy, którzy znają ciąg dalszy serii wiedzą, że Zbawcy i tak odnaleźliby Alexandrię, a poznanie nowych sprzymierzeńców tylko wzmocniło siły bohaterów, dając jeszcze więcej możliwości twórczych autorom.

Ilustracyjnie Większy świat to dalej standard. Rysunki Ch. Adlarda są nieco szkicowe, ale nadal bardzo realistyczne. Postacie jak zawsze wypadają lepiej na większych kadrach. Jedynym mankamentem jest tłumaczenie, w którym poszczególne osoby wypowiadają się czasem w niewłaściwej formie.

Szesnasty tom The Walking Dead to porcja solidnej historii z dobrą, przemyślaną fabułą. Jeśli szukacie krwistej akcji ze szwędaczami w roli głównej, możecie się jednak trochę zawieść. Jedynym domniemanym zagrożeniem jest tu wyłącznie postać Jesusa oraz napięta sytuacja na Wzgórzu. Większy świat robi spory apetyt na ciąg dalszy, a po jego przeczytaniu staje się jasnym, że wszystko, co tu zaprezentowano, było krokiem w dobrą stronę.

Szczegóły:

Tytuł: The Walking Dead Volume 16 – A Larger World
Wydawnictwo: Image Comics/Taurus Media
Typ: komiks
Gatunek: horror
Data premiery: 06.06.2012.
Scenariusz: Robert Kirkman
Rysunki: Charlie Adlard
Liczba stron: 136

Dodaj komentarz

avatar