Piękny sen i brutalne przebudzenie – recenzja komiksu Trinity Volume 1: Better Together

Trinity 1

Czy zdarzyło się Wam kiedykolwiek świadomie śnić? Zdanie sobie sprawy z faktu, że otaczający nas świat jest wyłącznie wytworem naszej wyobraźni, może prowadzić do szoku skutkującego wybudzeniem. Jeżeli jednak uda nam się opanować początkowe podniecenie, świadomy sen może dać człowiekowi dużo przyjemności, rozrywki i zabawy. Gdy pójdziemy o krok dalej i zagłębimy się w temat świadomego snu, to okaże się, że może on mieć właściwości terapeutyczne, pomaga zwalczać rozmaite fobie, a nawet uporać się z traumatycznymi wydarzeniami z naszej przeszłości. To właśnie jasny sen jest motywem przewodnim albumu Trinity Vol. 1: Better Together (Rebirth).

Trinity 2

Po śmierci Supermana okazuje się, że jego poprzednik postanawia się ujawnić i zająć należne mu miejsce. Nowy-stary Clark Kent dołącza do zespołu Ligi Sprawiedliwości, a Lois Lane organizuje zapoznawczą kolację i zaprasza Bruce’a Wayne’a oraz księżniczkę Dianę w nadziei na przełamanie pierwszych lodów oraz zdobycie ich zaufania. Wieczór okazuje się być bardzo udany, a bohaterowie powoli przekonują się do siebie nawzajem, gdy sprawy przybierają niespodziewany obrót. Superman, Batman i Wonder Woman nagle przenoszą się do alternatywnej rzeczywistości i są świadkami śmierci ojca Clarka. Czy to dzieje się naprawdę? Jak się tu znaleźli? Kto jest za to odpowiedzialny? Czy zdołają wrócić do swojego świata?

Trinity 3

Za rysunki oraz scenariusz najnowszych przygód najsłynniejszej trójki bohaterów uniwersum DC odpowiada Francis Manapul, znany polskim czytelnikom m.in. z albumów The New 52 Flash czy Detective Comics. Osobiście uważam go za świetnego rysownika i przeciętnego scenarzystę, a ten komiks tylko umocnił moje zdanie w tej kwestii. Pierwsze dwa zeszyty w bardzo udany sposób zarysowują nam głównych bohaterów oraz relacje ich łączące. Między Clarkiem i Bruce’em iskrzy, a ich wzajemne docinki (jak chociażby ten, w której Clark wspomina klasyczne przygody tęczowego Batmana) potrafią wywołać uśmiech. Z każdą kolejną stroną przedstawiane są nam również ich pragnienia, fobie i motywacje. Tęsknota za ojcem, śmierć rodziców, chęć powrotu do domu. Jak byśmy się zachowali, gdybyśmy mogli wpłynąć na wydarzenia z przeszłości? Przez chwilę nawet myślałem, że mam do czynienia z historią obyczajową i podobała mi się ta myśl. Manapul przykuwa naszą uwagę i składa nam wiele obietnic. Niestety, większości z nich nie udaje mu się spełnić. W pewnym momencie wyłania się główny antagonista, który w przydługim i nudnawym monologu wyjawia nam swój chytry plan i wszystko wraca na znane czytelnikom komiksów superbohaterskich tory. Wszystkie ciekawsze wątki zostają brutalnie przerwane, pozostawiając czytelnika z ogromnym niedosytem.

Trinity 4

Wizualnie komiks prezentuje się jednak świetnie. Kolejne światy odwiedzane przez trójkę bohaterów sprawiają wrażenie baśniowych i unosi się nad nimi aura tajemniczości i mistycyzmu. Ciepłe kolory wykorzystane w pracach Manapula są miłe dla oka, a układy plansz ładnie współgrają z opowiadaną historią. Wystarczy, że ujrzycie prosty zabieg w postaci kadrów wzorowanych na ikonach poszczególnych postaci czy ukazanie przenikania się snu oraz koszmaru na jednej dużej planszy. Efekt jest naprawdę oszałamiający. Mój zachwyt studzą trochę dwa zeszyty, w których kolor został nałożony cyfrowo przez grupę Hi-Fi, ale nie zmienia to faktu, że graficznie komiks stoi na bardzo wysokim poziomie.

Trinity 5

Podsumowując, Better Together początkowo jawi się jako piękny sen. Sen o komiksie poruszającym tematykę problemów, pragnień i wyrzutów sumienia, które targają superbohaterami. Sen o tym, że każdy z nas musi od czasu do czasu stawić czoła swoim własnym demonom. Szkoda tylko, że na końcu następuje tak brutalne przebudzenie.

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: All Star BatmanTrinity Volume 1: Better Together
Wydawnictwo: DC Comics
Autor: Francis Manapul
Typ: komiks
Gatunek:komiks superbohaterski

Data premiery: 19.04.2017
Liczba stron: 146

Łukasz "alex_dp" Hebel

Łukasz "alex_dp" Hebel

Urodzony w 1988 roku. Uwielbia filmy, zarówno dobre jak i te gorsze. Wielki fan Quentina Tarantino. Zdecydowanie zbyt dużo czasu spędza przed telewizorem z padem w ręku. Jego marzeniem jest posiadanie wszystkich konsol na rynku. Uwielbia rywalizację pomimo tego, że zazwyczaj przegrywa. Od niedawna zarażony miłością do komiksów, nie pogardzi również dobrą książką. Jeżeli ma dobry dzień to pisze o sobie w trzeciej osobie.