MISTRZOWSKI TiM – recenzja komiksu Tymek i Mistrz wydanie zbiorcze, tom 1

Tymek i Mistrz 1 cover

Z czym się wam kojarzy młody chłopak w okularach, zaczynający naukę w celu zostania magikiem, a jego mentorem staje się stary, posiadający siwą brodę czarodziej w powłóczystej szacie? Z Harrym Potterem? Poznajcie zatem przygody Tymka i Mistrza, o których mówi się, że tak wyglądałby Harry właśnie, gdyby napisał go Pratchett. I, choroba, jest w tym stwierdzeniu masa prawdy, ale prawdą jest też to, że nie trzeba podpierać tego komiksu wielkimi nazwiskami –TiM jest tak udany, że doskonale broni się sam.

Kiedy młody Tymek przybył do mistrza, a właściwie Mistrza, by uczyć się magii, nie wiedział, jak szalone czeka go życie i kogo spotka na swojej drodze. Królowie, księżniczki, królewicze, mityczne stworzenia, niebezpieczne krainy i dziwne epoki, a wreszcie para zaprzysięgłych wrogów, Zły Psuj i jego uceń… tfu… uczeń Popsuj. Przede wszystkim jednak spotyka coś innego – absurdalny humor!

Tymek i Mistrz 001

Takiego komiksu jak ten nie powstydziłby się Baranowski. Cóż się jednak dziwić, twórcy Jeża Jerzego wiedzą, jak zrobić znakomitą serię odpowiednią dla czytelników w każdym wieku i dostarczającą przy tym znakomitej zabawy. Absurd goni tutaj absurd, już od pierwszych przekomarzań słownych. Na przykład: w górach trzeba być ostrożnym, bo mieszka w nich cyklop, niby nic dziwnego, ale ostrożność należy zachować nie dla siebie, a ze względu na jego płochliwość, księżniczka natomiast lepiej już prezentuje się ze swą urodą pod postacią żaby. Wszystkie przygody skrojone są najczęściej jako dwustronicowe, zamknięte historie, co wynika z prasowych korzeni TiM. Lata temu ukazywał się on przecież w dodatku dla dzieci do Gazety Wyborczej, Komiksowie. Dodatku, po jaki w owym czasie sięgałem regularnie, a jednym z najważniejszych powodów była właśnie ta seria. Seria, która tworzy większą całość, a zarazem autonomiczna, pozwalająca czytać każdą z tych opowiastek oddzielnie i bez straty dla odbioru.

Tymek i Mistrz 002

Sukces odcinkowego wydania pociągnął a sobą wydanie albumowe, a nawet przedruk w takiej legendzie jak francuski magazyn Spirou czy w podręcznikach jeżyka polskiego. Teraz powróciła znów, w pokaźnym tomie otwierającym serię zbiorczych wydań, i jeśli dotychczas nie miało się okazji poznać przygód rozsądnego Tymka i jego nieco ekscentrycznego mistrza, to szansa idealna, by naprawić ten błąd. Szczególnie że i świetny to komiks, i piękny edytorsko, i na dodatek z porcją dodatków, wśród których czeka nawet alternatywna wersja pierwszego odcinka, jaka ukazała się we wspomnianym wyżej Spirou.

Po prostu super. I aż chce się więcej. Dlatego gorąco polecam ten album waszej uwadze, a sam wracam jeszcze raz do niektórych opowieści, bo potrafią skutecznie poprawić nawet naprawdę kiepski humor.

I dziękuję wydawnictwu Kultura Gniewu, za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

Tymek i Mistrz 003

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: Tymek i Mistrz, tom 1
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Autor: Rafał Skarżycki i Tomasz Lew Leśniak
Typ: komiks
Gatunek:komiks obyczajowy
Data premiery: 2016
Liczba stron: 152

Michał Lipka

Michał Lipka

Rocznik 88. Próbuje swoich sił w pisaniu, w tworzeniu komiksów także. Przede wszystkim jednak czyta – dużo, namiętnie i bez chwili wytchnienia. A potem stara się wszystko to recenzować. Prowadzi także książkowego bloga http://ksiazkarnia.blog.pl/