Recenzja komiksu Zombies: A Brief History of Decay

Zombies 1

Chodzące trupy, tak samo jak wampiry i wilkołaki, na stałe zakorzeniły się w kulturze masowej występując w licznych filmach, głównie thrillerach i gore. Ponowny wzrost popularności zapewnił tej tematyce The Walking Dead, serial AMC ukazujący walkę o przetrwanie szeryfa Ricka Grimesa i grupy ocalonych. Od tamtego czasu wiele produkcji, nie tylko obrazów kinowych, próbowało przedstawić upadek ludzkości, spowodowany najczęściej epidemią tajemniczego wirusa. Jedną z nich jest Zombies: A Brief History of Decay, jednoczęściowy komiks autorstwa francuskiego rysownika, Oliviera Peru. Jak wypada na tle sporej konkurencji?

Fabuła zeszytu na pierwszy rzut oka opowiada historię jednego z ocalonych, niejakiego Sama Colemana. Zmuszony do pozostawienia swojej córki w trakcie wybuchu epidemii, wraca, by ją odnaleźć. Dlaczego użyłem określenia „na pierwszy rzut oka”? Ponieważ nie odczułem, by Sam grał pierwsze skrzypce w opowieści. Tak naprawę Zombies jest… Zatrzymajmy się w tym momencie na chwilę.

Zombies 2

Zwrot A Brief History of Decay zawiera w sobie moim zdaniem najlepszy opis całego komiksu. Kluczem do zrozumienia są definicje słów „brief” i „decay”. Pierwsze słowo oznacza „krótki”, ale też „zwięzły”. Zeszyt w rzeczywistości nie grzeszy objętością. 152 strony, na których mieści się cała opowieść, mogą rywalizować z pojedynczymi tomami innych komiksów. Ilość ta została jednak uzupełniona dużym stężeniem akcji, niepozwalającym się nudzić nawet przez moment. Początkowo nic na to nie wskazuje, gdyż preludium wydarzeń sugeruje kolejną opowieść „o niczym”. Na szczęście z czasem miło się „rozczarowałem”, gdy fabuła nabrała tempa.

Druga definicja jest dwojaka, lecz nie mniej trafna. „Decay” oznacza rozkład czy też gnicie. To się rozumie samo przez siebie, gdy mówimy o zombie. Inne tłumaczenie według słownika brzmi jednak „chylić się ku upadkowi”, co również jest poprawne. Zombies tak naprawdę nie posiada głównego bohatera. Zeszyt jest pozbawioną happy endu historią o degeneracji człowieczeństwa w obliczu upadku cywilizacji i powrotu do pierwotnych instynktów oraz chęci przetrwania. Jak widać, czasem za pomocą jednego zdania można opisać cały komiks.

Jak jednak prezentuje się sama opowieść? A Brief History of Decay swoim przedstawieniem fabuły może się kojarzyć chociażby z wyżej wymienionym The Walking Dead, grą o tym samym tytule – od studia Telltale (zwłaszcza z pierwszym sezonem), a czasem z niskobudżetowym Z Nation. Jak wspominałem wcześniej, pierwsze strony są nijakie, nie miałem poczucia istnienia jakiejkolwiek fabuły, a to, co czytałem, odebrałem raczej jako ciąg niezwiązanych ze sobą wydarzeń. Potem jednak następuje przejście ze skrajności w skrajność i aż do końca lektury nie „cichną” odgłosy strzałów, jeśli można takiego zwrotu użyć w odniesieniu do komiksu. W Zombies znajdziemy wszystko: odrzutowce, karabiny, moździerze i wiele innych. Ocaleni z pewnością nie cechują się subtelnością (stąd też nawiązanie do Z Nation).Całość bawi, lecz z drugiej strony nie jest wyidealizowaną opowieścią o heroicznych czynach i zawziętości ludzkiej rasy. Ciężki klimat i poczucie nieuchronnej śmierci nie opuszczają nas ani na krok, wręcz przeciwnie, z każdą stroną uderzają z coraz większą mocą.

Zombies 3

Nieodłącznym elementem recenzji jest ocena warstwy artystycznej. Do tej nie mam większych zastrzeżeń, choć momentami przy mniej szczegółowych kadrach ciężko było mi odróżnić od siebie poszczególnych bohaterów. Osoby będące niejako przywódcami lub liderami charakteryzował ciemny kolor włosów, a także zarost. Gdy takich pojawiało się trzech, jeden przy drugim, nietrudno było o pomyłkę. Poza tym uważam, że ilustracje mogą się podobać, są klimatyczne i trzymają pewien poziom, jeśli chodzi o szczegółowość zarówno postaci, jak i krajobrazów.

Podsumowując, Zombies: A Brief History of Decay jest ciekawą odskocznią chociażby od komiksów Roberta Kirkmana i towarzyszącego im serialu. Ciężki klimat momentami przetykany jest lżejszymi akcentami, zaś nieustanna akcja nie pozwoli wkraść się nudzie. Historia opowiedziana w zeszycie może nie cechuje się rozmachem rodem z Hollywood, ale dobitnie pokazuje prawdę o łatwości, z jaką nasza cywilizacja – tak przecież nieśmiertelna – może się obrócić w pył. Wszystkich fanów zombie serdecznie zapraszam do lektury.

SZCZEGÓŁY:

Tytuł: Zombies: A Brief History Of Decay
Wydawnictwo: Insight Comics
Typ: Komiks
Gatunek: Horror
Data premiery: 04.04.2017
Scenariusz: Olivier Peru
Rysunki: Sophian Cholet, Simon Champelovier
Liczba stron: 152

Tomasz „Snah” Rosłon

Tomasz „Snah” Rosłon

W skrócie na mój temat: zmęczony student, zawzięty rzeźbiarz tekstów, entuzjasta dobrej książki, oddany gracz. Urodziłem się w 1995 roku i jestem rówieśnikiem takich filmów jak Desperado i Batman Forever. Wolny czas spędzam przy dobrym kryminale lub innej wciągającej produkcji. Swoją karierę recenzencką prowadzę nieprzerwanie od 2013 roku tworząc mniej lub bardziej udane oceny wszelkiej maści tytułów. Do ekipy NTG trafiłem przypadkiem i zostałem na dłużej. W chwili, gdy to czytasz jestem dumnym redaktorem bloga i troskliwym członkiem ekipy.