Bestiariusz Slowianski

Historia to piękna dziedzina. Pozwala ona nie tylko w ramach granic wyobraźni powrócić do zamierzchłych czasów, ale w szczególności uczy nas szacunku do przodków. Nauka o przeszłości stanowi również pewnego rodzaju lekcję pokory. Dzięki historii, patrząc na błędy naszych antenatów, można wyciągnąć odpowiednie wnioski i na ich podstawie uniknąć nieprzyjemności. Poza tym studiowanie tego, co minione to powrót do korzeni i poznawanie na nowo życia oraz kultury praojców. Jakby nie patrzeć, to za ich sprawą możemy stąpać dziś po ziemi.

Zanim chrześcijaństwo na dobre wyparło Świętowita i jego zgraję, po terenach ówczesnej słowiańszczyzny „panoszyły się” tu i ówdzie przeróżne stworzenia. Opowiadano o nich podczas posiłków, w trakcie spotkań, straszono nimi niegrzeczne dzieci lub ostrzegano mało rozgarniętych młodzieńców i młódki. Bywało, że wszelkie niegodziwości czy zwykłe nieszczęścia przypisywano właśnie działaniu złych mocy oraz potworom. Nasi przodkowie popuścili wodze fantazji na tyle, że nawet najzwyklejsze w świecie choroby miały swój fizyczny wizerunek.

Bestiariusz Slowianski

Na polach, w lasach czy w obrębie mieszkania grasowały też przychylne ludziom stworzenia. Chroniły one domowników przed złymi duchami, odpowiadały za urodzaj i dbały o zwierzęta gospodarskie. Wędrowcy mogli liczyć na spotkanie istot które przyczyniały się do osiągania bogactwa i sukcesów w handlu. Wszystko jednak działało na zasadzie obopólnych korzyści i aby można było uzyskać pomoc lub błogosławieństwo od danej istoty, należało albo dać jej schronienie, rozwiązać zagadkę lub najzwyczajniej w świecie – nakarmić.

Kilka lat temu, a dokładnie w kwietniu 2014 roku za sprawą Wydawnictwa BOSZ na rynku ukazał się Bestiariusz Słowiański. To nie zwykły leksykon z rysunkami, a prawdziwe dzieło zawierające szczegółowe informacje na temat pradawnych stworów i wierzeń z nimi związanych. Paweł Zych oraz Witold Vargas, będący głównymi twórcami książki, dokonali dogłębnej analizy, studiując zapewne niejedną księgę poświęconą dość obszernemu tematowi, jakim są wierzenia słowiańskie. Efekt ich pracy to pięknie wydany zbiór rycin oraz opisów potworów, demonów i innych stworzeń, o których nikt już nie pamięta.

Bestiariusz Slowianski

Rysunki znajdujące się w książce są szczegółowe, bajeczne i momentami groteskowe. Choć nie przyszło nam żyć w czasach, gdy starszyzna opowiadała o południcach biegających po polach, o porońcach wysysających krew z ciężarnych kobiet czy nawet o gryfach dumnie unoszących się nad terenami Pomorza, jestem przekonany, że ryciny Witolda Vargasa i Pawła Zycha w pełni oddają charakter i wygląd opisywanych stworzeń. Dzięki Bestiariuszowi Słowiańskiemu dowiedziałem się o wielu ciekawych istotach, z którymi nie miałem styczności nawet w grach komputerowych. Przykładem może być ćmok, czyli potwór podobny do nietoperza, terroryzujący mieszkańców ówczesnej Wielkopolski. Inni ciekawy stwór opisywany w książce to pieniężny chłopczyk. Jest bohaterem legendy rodem z Litwy, mówiącej o wędrującym małolacie, mającym tylko jedną prośbę do napotkanych osób – o uderzenie w twarz. Większość obieżyświatów widziało w tym podstęp, jednak ci odważniejsi, którzy zdecydowali się „dać z liścia”, zostawali obsypani stosem monet, stając się bogaczami.

Bestiariusz Slowianski

Bestiariusz Słowiański to blisko 208 stron opisów i pięknych rysunków stworzeń z pradawnych wierzeń. Dzięki inicjatywie Pawła Zycha i Witolda Vargasa legendy i mity naszych przodków na nowo ożywają, pobudzając wyobraźnię. Książkę polecam nie tylko tym, których interesują baśnie i legendy, ale w szczególności wszystkim osobom pragnącym zaznajomić się ze słowiańską fantazją.

Szczegóły:

Tytuł: Bestiariusz Słowiański
Pierwsze wydanie: kwiecień 2014 – I wydanie
Autorzy: Paweł Zych i Witold Vargas
Ilość stron: 208
Wydana przez: Wydawnictwo BOSZ
Seria: LEGENDARZ
ISBN: 978-83-7576-342-3

9.5/10

Podsumowanie

Plusy:
+ rodzima inicjatywa
+ piękne rysunki
+ szczegółowe opisy
+ stworzenia posegregowane alfabetycznie
+ interesująca tematyka

Minusy:
– nie stwierdzono

Sending
User Review
0 (0 votes)

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Łukasz 'Kisiel' KrzeszowiecApokulturaAstroniWiewiórka w okularachTotalnieKulturalnie Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Geek Kocha Najmocniej
Gość

Już od dawna łaszę się na zakup tej książki. Przeglądam, macam, ale jakoś nigdy nie zrealizowałam planów. Zawsze mam w głowie myśl, że nie mam już totalnie miejsca na półkach – więc jak ostatnim razem robiłam przymiarkę do Bestiariusza, to uzgodniliśmy z Piotrkiem, że zakupimy jako prezent na nasze wspólne mieszkanie 😀

Orientus Wordpress
Gość
Orientus Wordpress

Od Kiedy z inicjatywy Allegro powstały filmiki z serii “legendy polskie” to zakochałem się w naszej słowiańskiej mitologii. Książka którą recenzujesz z pewnością byłaby świetnym uzupełnieniem mojej wiedzy 😀

TotalnieKulturalnie
Gość

Zastanawiałam się nad zakupem Bestiariusza. Po tej recenzji nie mam co się dalej zastanawiać, tylko kupować 🙂

Łukasz 'Kisiel' Krzeszowiec
Gość
Łukasz 'Kisiel' Krzeszowiec

To jeszcze proszę zaczekać na recenzję drugiego tomu xD

Wiewiórka w okularach
Gość
Wiewiórka w okularach

Jak nic czas wyposażyć się w tę książką chociażby tylko dla tych ilustracji. Na szczęście niedługo będzie nowe wydanie w księgarniach, w którym będą zebrane oba “Bestiariusze”, więc to idealny moment na taki zakup 🙂

Astroni
Gość
Astroni

WoW, właśnie coś takiego bym chciała! Od jakiegoś czasu zaczęłam się rozglądać za naszymi polskimi wierzeniami (takimi prawdziwymi, dawnymi!), bo o ile o takich Thorach czy Zeusach każdy słyszał, to imię naszego Świętowida mało kto nawet potrafi poprawnie wymówić. Ładnie też o nich opowiadał pan z Historii Bez Cenzury, hehe 😉 Dzięki, na pewno pomyślę o kupieniu!

Apokultura
Gość
Apokultura

Miałem okazję zapoznać się z tym dziełem jeszcze w czasie studiów, kiedy to jeden z moich profesorów chcąc nauczyć nas czegoś o świecie szerzył słowiańską “propagandę” i wypożyczył mi powyższy utwór. Gorąco polecam! 😀

apokultura.blogspot.com