Zeus: Pan Olimpu 1

Po tym, jak po latach odświeżyłem sobie Ghost Master i przekonałem się, że mimo upływu lat gra się w niego tak samo dobrze, jak przed laty, postanowiłem wziąć na tapetę drugą grę, w którą niegdyś zagrywałem się bez umiaru – Zeusa: Pana Olimpu. No i przy okazji napisać kolejną retrorecenzję, żeby zachęcić do zagrania tych, którzy z jakiegoś powodu pominęli ten zacny tytuł, a tych, którym kiedyś dostarczył radości – do powrotu i sprawdzenia, czy i Wam po długim czasie wciąż się podoba.

Zeus: Pan Olimpu to jeden z symulatorów starożytnych miast stworzonych przez nieistniejące już studio Impression Games w ramach serii City Builders. Wcześniej stworzyli Faraona osadzonego w starożytnym Egipcie i dwie części Cezara, które – jak nietrudno się domyślić – rozgrywały się w starożytnym Rzymie, a później jeszcze Cesarza: Narodziny Państwa Środka rozgrywającego się w Chinach. Zeus, pod względem mechaniki niewiele różniący się od wcześniejszych gier studia, przenosi nas do antycznej Grecji, zamieszkiwanej przez herosów, bogów i półbogów. Założenia gry, podobnie jak innych przedstawicielek tego gatunku, są proste: otrzymujemy szereg misji o różnych celach, które musimy wykonać, żeby ukończyć scenariusz powodzeniem. Jedne z nich nastawione są na rozwój, inne na ekspansję i prowadzenie wojny, ale najwięcej radości daje chyba gra swobodna bez określonych celów, w której zakładamy własne miasto i musimy poprowadzić je przez kolejne lata, dbając o jego rozwój i dobrobyt mieszkańców. Do dyspozycji otrzymujemy kilkadziesiąt rodzajów budowli – od domów mieszkalnych pospólstwa i szlachty, poprzez budynki państwowe i użytkowe, takie jak pałac, szpital czy spichlerz, po monumentalne świątynie, których wzniesienie zapewnia przychylność określonych bogów. Nikogo chyba nie zdziwi, że dbać trzeba o to, żeby mieszkańcy mieli wystarczająco dużo pożywienia, nie cierpieli z powodu chorób i przestępczości oraz mogli oddać się jakimś rozrywkom. Pod tym względem Zeus jest dość standardowy i niewiele różni się od innych tego typu city builderów powstających w tamtym czasie.

Zeus: Pan Olimpu 2

Gra jest dość leciwa, stąd też nie należy nastawiać się na wodotryski, ale kolorowa oprawa graficzna mimo wszystko do dzisiaj cieszy oko. Skomponowana na potrzeby gry muzyka potrafi oddać klimat zabawy, a polski dubbing – chociaż zrealizowany przez zaledwie trójkę aktorów – cieszy ucho. Ze względu na leciwość produkcji, obszar, który możemy w niej zagospodarować, nie należy do największych, co wymusza planowanie wielu kroków naprzód – owce wypasać można tylko na łąkach, rudę i kamień wydobywać tylko w określonych miejscach, świątynie poświęcone bogom zajmują naprawdę dużo miejsca, magazyny i spichlerze mają ograniczoną pojemność, a w miarę rozwoju miasta będziemy potrzebować ich coraz więcej. Już na samym początku trzeba więc wybrać jakąś koncepcję miasta i wyznaczyć strefy mieszkalne, magazynowe itd. Jeżeli postawimy domy czy rynek na łące bądź wykarczujemy las, zabieramy sobie miejsce do wypasania owiec, hodowli oliwek, winogron oraz polowań na dziką zwierzynę. Jeżeli w dzielnicy mieszkalnej postawimy za dużo obiektów użytkowych, takich jak chociażby magazyny, okolica straci walory artystyczne, co uniemożliwi rozwój domostw na wyższy poziom, pozwalający na pomieszczenie większej liczby mieszkańców. Niewielki rozmiar mapy zmusza do rozsądnego i uważnego planowania, co można zaliczyć na plus, z drugiej jednak strony może być wadą, ponieważ stosunkowo szybko zabudowujemy cały obszar, więc po około trzech godzinach możemy już tylko patrzeć na nasze wspaniale rozwinięte miasto. Albo zacząć od początku, kiedy okaże się, że dział planowania przestrzennego dał ciała i nie możemy się dalej rozwinąć, o ile nie wyburzymy połowy miasta i nie zagospodarujemy jej inaczej.

Zeus: Pan Olimpu 3

Gra doczekała się rozszerzenia Posejdon: Bóg Atlantydy, wprowadzającego nowe kampanie fabularne oraz rodzaje budynków i postaci, które wykorzystać można również w trybie swobodnej zabawy. W późniejszym czasie podstawowa wersja gry wraz z rozszerzeniem wydana została przez CD Projekt jako Zeus: Złota edycja i obecnie głównie takie wydanie kupić można na Allegro bądź na GOG-u (tutaj niestety tylko w wersji angielskiej).

Zeus: Pan Olimpu 4

Zeus: Pan Olimpu, mimo szesnastu lat na karku, w dalszym ciągu jest grą, która może spodobać się domorosłym planistom. Co prawda nie oferuje aż tylu funkcji, co rozbudowane współczesne symulatory budowy miast, takie jak chociażby Cities: Skylines, ale mimo wszystko potrafi dostarczyć sporo radości i wciągnąć na kilka godzin. Przyjemna pastelowa grafika, dobra muzyka i dubbing, nutka niezłego humoru i rekomendacja Ministerstwa Edukacji Narodowej – czego chcieć więcej?

1
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Panda Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Panda
Gość
Panda

Nie gram osobiście w takie gry… bardzo rzadko gram w jakiekolwiek gry niezależnie od tego gdzie i na czym. Znam jednak wiele osób, które potrafią spędzić na tym całe dnie i nie tylko facetów ale i dziewczyny. 😉 Recenzja bardzo profesjonalna i myślę, że gracz’owym ^^ maniakom bardzo pomocna. :3
Zapraszam do mnie :
http://bylasobiepanda.blogspot.com/